Teraz jest poniedziałek, 19 kwi 2021, 04:48



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 206 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona
 Codzienna porcja kawałów 
Autor Wiadomość
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 6 cze 2009, 01:29
Posty: 623
Lokalizacja: Szcecin/Zabrze
Silnik: 1.3 MPI 68 KM
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja:: Szczecin/Zabrze
Post Re: Codzienna porcja kawałów
... kochają się dwa pedały i po chwili jeden mówi do drugiego:
- wiesz co nasraj mi na klate ...
... no to sie wypiął i ===naspawał=== mu, ten romazał se je na klacie uśmiechnięty, na to drugi:
- no dobra to teraz ty mi nasraj na klate ...
... wypiął się i ciśnie i zrobił ... małego groszka, na to pierwszy:
- noo ty to mnie nie kochasz :(

_________________
Felicia 1.3MPi LXi + LPG - '97
GG-22564341 ... proszę przedstaw się jak napiszesz ;) tel.795-505-773 (Play)
chcesz przyciemnić szyby w swoim aucie... napisz


sobota, 8 sie 2009, 22:04
Zobacz profil
Prezes
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 21 kwi 2008, 09:45
Posty: 1906
Lokalizacja: Sosnowiec (Centrum)
Silnik: inny...
Płeć: Mężczyzna
Post Re: Codzienna porcja kawałów
Gospodarz posiadał trzodę chlewną, ale od paru dni świnie nie chciały jeść.
Z dnia na dzień tylko chudły. Przestraszony Gospodarz pojechał z problemem do Wterynarza do Miasta. Przedstawił sytuację "co i jak" i czeka na poradę. Weterynarz przepisał środki na pobudzenie apetytu i "takie tam". Zadowolony Gospodarz wrócił do domu i od następnego dnia wprowadził zalecenia. Niestety świenie jak nie jadły tak dalej nie jedzą. Zdenerwowany i coraz bardziej przestraszony znów pojechał do Weterynarza. I słyszy:
- Wie Pan co ?. Jest taki jeden sposób aby zwiększyć apetyt u ssaków. To tak jak z ludźmi po seksie chce się jeść. Więc może trzeba zapodać każdą po razie.
Gospodarz uszom nie wierzył. Zabrał się i pojechał spowrotem.

Ale następnego ranka myśli: "Ostatnia nadzieja, więc trzeba spróbować"
Załadował świnie na Żuka, wywiózł na polanę i zapodał każdą po razie.
Wrócił koło południa, świnie do chlewa on do wyra.
Obudził się nazajutrz i woła:
- Stara !! Była u świń ?!
- Była
- Żrą ?
- Nie !
Na te słowa Gospodarz znowu w te pędy do Weterynarza.
- Panie każdą zapodałem po razie. Z***...y jak pies wróciłem do domu a świnie dalej nie żrą.
- To może trzeba z dwa razy ?.
Gospodarz zabrał się i pojechał.
Nazajutrz rano zapakował świnie na Żuka, wywiózł na polanę i zapodał po dwa razy każdą ze świń. Wieczorem zrąbany jak pies wrócił do domu, świnie do chlewa on do wyra.
Obudził się późnym rankiem i woła:
- Stara !! Była u świń ?!
- Była
- Żrą ?
- Nie !
- To co ku...a robią ?!?

- Siedzą w Żuku i trąbią


Siedzi facet w barze w Nowym Jorku. Nagle do pomieszczenia wchodzi super dziewczyna. Zainteresowany pyta barmana:
- Co to za kobieta?
- To ekskluzywna prostytutka.
Mężczyzna podchodzi i zagaduje:
- Podobno jesteś ekskluzywną prostytutką?
- Tak. Za 100 dolarów mogę dać ci rozkosz ręką.
- Dlaczego tak drogo?!
- To najlepszy seks w mieście. Widzisz to ferrari przed wejściem? Mam je za pieniądze za robienie tylko ręką.
Facet doszedł do wniosku, że musi być naprawdę dobra i postanowił spróbować. Efekt przeszedł jego najśmielsze oczekiwania i następnego
dnia już od progu pyta:
- Mógłbym spróbować czegoś więcej?
- Za 500 dolarów mogę uraczyć cię miłością francuską. I nie dziw się, że drogo. To najlepszy seks w mieście. Patrz, ten biurowiec niedaleko został kupiony za pieniądze zarobione w ten sposób.
Facet zgadza się. I znów było mu cudownie. Następnego dnia pyta:
- Czy mógłbym w końcu odbyć z tobą stosunek?
Prostytutka wychodzi z nim przed bar i pokazuje mu Manhattan:
- Widzisz tę wyspę?
- No nie, to nie może być tak drogo!!! - oponuje facet.
- Nie o to chodzi ...gdybym był kobietą, Manhattan byłby już mój...



Żona krzyczy na męża:
- Znowu jesteś pijany! Nie rozumiem jak można pić dzień w dzień!
Mąż, bełkocząc:
- Już ci tyle razy mówiłem - nie wypowiadaj się w sprawie, o której nie masz bladego pojęcia!



Podchodzi facet do baru zamawia dwie setki, wypija...na to barman:
- Widzę że nie jest dobrze. Mów pan co sie stało to panu ulży.
- nie.... nie ważne...
- no wyrzuć pan to z siebie to będzie lepiej.
Po chwili zastanowienia facet zaczyna mówić:
- wie pan, poznałem fajną dupę, wszystko za***iście, poszliśmy do jej domu, zaczynamy się pukać a tu mąż wraca bo zapomniał laptopa. Ona każe mi się schować na balkonie, wiec ja wyszedłem na balkon i zacząłem zwisać na rękach jak ten idiota.
- oooo to musiał pan się wkurwić!
- nie. Nie to mnie wkurwiło! Po chwili słyszę... a ona puka sie z NIM!
- oooooo to musiał pan sie ostro wkurwić!
- nie. Nie to mnie wkurwiło! Po chwili przez okno wylatuje zużyty kondom i ląduje na mojej głowie.
- uuuu to musiało ostro pana wkurwić!!
- nie. Nie to mnie wkurwiło!! Po chwili koleś wychodzi na balkon i leje mi prosto na głowę!
- o kur... to musiał pan się maksymalnie wkurwić!!!!
- Nie. Nie to mnie wkurwiło!
Barman patrzy zdezorientowany,
- to co pana tak wkurwiło?
- Wie pan co mnie wkurwiło? To, że dopiero po tym wszystkim spojrzałem w dół i zorientowałem się, że mam metr do gruntu!

_________________
Było: Fiat 126p '88 / Favorit 135LS '91 / Felicia 1.6GLX '99 Jest: Opel Vectra 2.0 DTI CD '98

Samochody napędza moment obrotowy, a konie mechaniczne je sprzedają ;)

...kiedy myślę ze ludzka głupota osiągnęła szczyt, zawsze ktoś mnie zaskoczy...


poniedziałek, 17 sie 2009, 20:47
Zobacz profil
Prezes
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 21 kwi 2008, 09:45
Posty: 1906
Lokalizacja: Sosnowiec (Centrum)
Silnik: inny...
Płeć: Mężczyzna
Post Re: Codzienna porcja kawałów
Do sklepu z artykułami motoryzacyjnymi wchodzi młodzieniec i pyta:
- Czy są łańcuchy do jawy?
- Nie ma są tylko do emzetki.
- To poproszę do emzetki.
- Ale ten łąńcuch nie pasuje do jawy!
- Nic nie szkodzi, po meczu wszystko mi jedno czym biję!

################################################## ##########

Przychodzi Jasiu do apteki:
- Poproszę tabletki na sex dla taty.
Dostaje tabletki z informacją:
- Jedna tabletka na 6 dni.
Wraca do domu i pomylił się mówiąc:
- 6 tabletek na dzień.
Po kilku dniach przychodzi do apteki a pani pyta:
- I co? Pomogły tabletki tatusiowi?
- Tak, mama w ciąży, siostra w ciąży, mnie dupa boli, a ojciec siedzi na dachu i rżnie gołębie.

################################################## ###########

Idzie ksiądz polną drogą, przechodzi obok skromnego gospodarstwa. Patrzy, a tam chłop coś z desek kleci.
Ksiądz zagaduje:
- Pochwalony drogi parafianinie, nad czymże tak ciężko pracujesz?
- A *****, kibel nowy stawiam, bo się stary roz***ał.
- O, mój drogi! A nie mógłbyś tego tak trochę owinąć w bawełnę?
- Co mam owijać w bawełnę? Dechami o******lę naokoło i ch*j!\

################################################## ######

Tato, jak przyszedłem na świat?
- No dobrze, mój synu, kiedyś musieliśmy odbyć tę rozmowę.
Tata poznał mamę na chatroomie. Później tata i mama spotkali się w cyberkafejce i w toalecie
mama zechciała zrobić kilka downloadów z taty memory sticka. Jak tata był gotowy z uploadem, zauważyliśmy,
że nie zainstalowaliśmy żadnego firewalla. Niestety, było już za późno, żeby nacisnać ,,cancel'' albo ,,escape'', a i meldunek ,,chcesz na pewno ściągnąć plik?'' już na poczatku skasowaliśmy w opcjach ,,ustawienia''. Antywirus mamy już od dłuższego czasu nie był uaktualniany i nie poradził sobie z robakiem taty. Więc nacisnęliśmy klawisz ,,enter'' i mama otrzymała komunikat: ,,przypuszczalny czas kopiowania 9 miesięcy''.

################################################## ####

Facet narąbany w knajpie - postanowił kupić sobie jeszcze ćwiarteczkę do chatki. Było późno, więc chciał cichaczem wejść do domu, żeby nie zbudzić żony. Przed domem wsadził sobie ćwiarteczkę do tylnej kieszeni w spodniach, a że był tak nawalony, to przed samym mieszkaniem potknął się i wypieprzył.
Rozbił flaszkę - pokaleczył sobie tyłek, więc szybko cichutko do domu i prosto na palcach do łazienki zrobić opatrunek, żeby nie zakrwawić pościeli. Ściągnął spodnie wypiął zakrwawiony tyłek w stronę lustra i robi opatrunek. Zakłada plastry - jeden drugi itd.... i położył się cichutko do łóżka.
Rano żona z mordą budzi go:
- Ty chu** , pijaku pieprzony, nie dosyć, że przychodzisz nad ranem do domu,
pijany, to jeszcze cala kołdra we krwi! A już nie wiem do cholery, na co te
plastry na tym lustrze poprzyklejałeś!

################################################## ##

Pociąg Intercity pędzący gdzieś przez Lubelszczyznę. Do kibelka w celach "higienicznych"
wchodzi młoda kobieta. Zmienia podpaskę i rozgląda się za koszem,
przeznaczonym na takie sytuacje ale nigdzie go nie znajduje.
Aby nie spowodować zapchania muszli klozetowej,
z pewnym zawstydzeniem otwiera okno i wyrzuca przez nie starą podpaskę.
Na stacji w Motyczu oczekując na jedyny pociąg, który się tu zatrzymuje,
stoi zarośnięty facet i czyta "Chłopską drogę". Nagle z pędzącego Intercity wypada jakiś przedmiot
i ląduje mu na twarzy. Facet bierze go w rękę, ogląda i mówi półgłosem:
- Ku*wa, niby wata a ryja nieźle mi rozwaliło.

_________________
Było: Fiat 126p '88 / Favorit 135LS '91 / Felicia 1.6GLX '99 Jest: Opel Vectra 2.0 DTI CD '98

Samochody napędza moment obrotowy, a konie mechaniczne je sprzedają ;)

...kiedy myślę ze ludzka głupota osiągnęła szczyt, zawsze ktoś mnie zaskoczy...


czwartek, 20 sie 2009, 19:17
Zobacz profil
Post Re: Codzienna porcja kawałów
Najnowsze badania dowodzą, że 9 na 10 mężczyzn woli kobiety z dużym biustem.
Ten dziesiąty woli pozostałych dziewięciu. :mrgreen2:


poniedziałek, 7 wrz 2009, 14:58
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 1 maja 2009, 16:27
Posty: 1056
Lokalizacja: Bytom
Silnik: 1.3 MPI 68 KM
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja:: Bytom
Post Re: Codzienna porcja kawałów
Ojciec wyslal Jasia do apteki po wiagre
*Jaś - poprosze wiagre
- Jasiu powiedz tacie że ma brać 2 tabletki co 5 dni
Jasiu wracajac do domu spiewal 2 tabletki co 5 dni, 2 tabletki co 5 dni, 2 tabletki co 5 dni
Nagle z okna Jasiowi na głowe spadła doniczka i śpiewał 5 tabletek co 2 dni,5 tabletek co 2 dni
Za miesiac przychodzi Jasiu do apteki i aptekarka pyta
-i jak Jasiu??
*Mama w ciazy, siostra w ciazy, babcia w ciazy, mnie dupa boli, a stary na dachu kota pierdo**

_________________
Felicja kombi 98` 1,3MPI - R.I.P 25.12.2010r
Felicia HB 96` 1,3 SPI 68KM viewtopic.php?f=19&t=3155&p=27244#p27244
Felicia HB 95`1,3 SPI 68KM
gg:4430953 tel. 505-208-937
Obrazek
Obrazek


niedziela, 20 wrz 2009, 21:17
Zobacz profil WWW
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 13 sie 2008, 14:43
Posty: 2231
Lokalizacja: Promnice (k. Poznania)
Silnik: inny...
Post Re: Codzienna porcja kawałów
Co się działo w polskiej szatni przed meczem ze Słowenią.........







- Interesuje mnie jedynie zwycięstwo! - grzmiał Leo Beenhakker przechadzając się w tę i z powrotem przed grupką skupionych piłkarzy.

- Dobrze, powtórzę jeszcze raz. Żewłakow! Co to jest?

Wywołany wyprężył się na baczność i stuknął obcasami. To znaczy próbował, lecz gumowe korki stłumiły odgłos.

- To jest kura panie generale!

- Gówno tam! Bosacki! Co to jest?

Bartosz Bosacki przez chwilę z uwagą przyglądał się okazanemu przedmiotowi.

- To nie jest kura? - zaczął asekuracyjnie.

- Dobrze. To nie jest kura. A co to jest?

- Nie kura, panie gene... znaczy, panie trenerze.

- To już wiem. Pytałem, co to jest.

- To jest... to jest piii...

- Dobrze, dobrze, pi?

- Pinokio?

- Sam jesteś Pinokio! Dudka! Co to jest?

- To jest piłka, panie trenerze!

- Brawo! Świetnie! Reszta słyszała? No to wszyscy razem powtarzamy.

Głośno! Żebym was słyszał!

- Toooojeeeeestpiiiiiiiłkaaaaaaa.

- Dobrze. Piłka do gry w piłkę nożną, zwaną też futbolem. Dlatego czasami nazywa się ją też futbolówką. Dudka! Czemu Gancarczyk się przewrócił?

Dariusz Dudka podbiegł do kolegi, który zsunął się z ławki i jęczał na podłodze w pozycji "ranek na weselu". Fachowo sprawdził puls i oddech, po czym zdał relację.

- Zwykłe omdlenie, panie trenerze.

- Omdlenie? A to czemu?

- Zwykle tak reaguje na natłok informacji. Po prostu układ nerwowy mu się wyłącza. Pan trener podał zbyt dużo informacji o piłce, kolega próbował to przyswoić i zapomniał oddychać. Niedotlenienie mózgu i omdlenie jako naturalna konsekwencja.

- Ale ja tylko powiedziałem, że piłka to futbolówka!

- No właśnie. Za dużo informacji na raz, proszę pana.

Leo przez chwilę milczał, po czym machnął ręką.

- Nieważne. Błaszczykowski! Co macie robić z piłką na meczu?

- Nie dotykać rękami!



Dobrze. A do tego co? Tak, Boruc?

- Ja mogę rękami, trenerze?

- Możesz.

Ktoś nieśmiało zaprotestował.

- Dlaczego Boruc może rękami, a my nie?

- Bo Boruc jest bramkarzem.

- Ale to niesprawiedliwe. Dlaczego zawsze Boruc jest bramkarzem?

- Bo mam rękawice, złamasie!

- Sam jesteś złamasem, złamasie!

- Spokój!!! - Leo włożył w ten okrzyk tyle sił, ile miał - Boruc może dotykać piłki rękami, a wy nie. Jasne?

- Ale...

- Jasne?!!!

- Tak, trenerze.

- To dobrze. Nie zazdrośćcie mu, bo on będzie musiał cały mecz stać na bramce, a wy będziecie mogli strzelać gole. Ooo... widzę że Gancarczyk doszedł do siebie. Zuch chłopak. Tak, Lewandowski?

- Co to znaczy strzelać gole, trenerze?

- To znaczy musicie umieścić piłkę w bramce przeciwnika.

- Ale tylko Boruc może jej dotykać!

- Tak, ale piłka nożna polega na kopaniu piłki nogami. Trochę to zakrawa na pleonazm, bo niby nie można kopać rękami, ale... Czemu Gancarczyk znowu leży?

- Pleonazm, trenerze. Załatwił go pan tym chyba na cacy.

- Ups...

- Chyba trzeba będzie zadzwonić po erkę...

- Dobrze, niech ktoś zadzwoni. Na czym to ja... Acha. Trzeba wkopać piłkę do bramki przeciwnika.

Wśród zawodników zapanowało poruszenie. Wreszcie z ławki podniósł się Krzynówek.

- Ale to bardzo trudne, trenerze. Niech pan sam spojrzy - piłka jest okrągła i bardzo trudno jest ją tak kopnąć, żeby poleciała tam gdzie się chce. O, proszę...

Tu Krzynówek postawił przed sobą piłkę i spróbował kopnąć w stronę Beenhakkera. Guerreiro, trafiony centralnie w nos, dołączył stanami świadomości do Gancarczyka. Leo przeciągnął sobie wolno dłonią po twarzy. Zrobił kilka głębokich wdechów.

- Nie wiem, jak tego dokonacie, ale macie wygrać. Macie ich roznieść, rozgnieść i rozgromić! Macie być jak polska husaria pod Wiedniem! Jak szwoleżerowie pod Samosierrą! Jak Jagiełło pod Grunwaldem! Zrozumiano?



Brożek nieśmiało podniósł rękę.

- Na pewno jak Jagiełło pod Grunwaldem?

- Tak, do jasnej cholery!

- A skąd trener tak dobrze zna historię Polski?

- Nieważne! A teraz won! Na boisko!





Piłkarze stali przy wyjściu do szatni. Lewandowski jeszcze raz przypominał słowa trenera.

- Pamiętacie, co nam powiedział? Mamy być jak Jagiełło!

- A co robił Jagiełło? - spytał Guerreiro, któremu dawna historia Polski nie była jeszcze dość bliska.

- Z tego co wiem, to trzeba stać na wzgórzu i po prostu patrzeć, co robią tamci...

- Ale na boisku nie ma wzgórza!

- No to po prostu będziemy stać i patrzeć. Trener na pewno będzie zadowolony.

_________________
http://www.pansamochodzik.prv.pl

Gang V6 w łoplu
100 Francuzkich koni z 1.4
Woła nie ma, łopel wozi dupsko


poniedziałek, 21 wrz 2009, 20:18
Zobacz profil WWW
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 1 maja 2009, 16:27
Posty: 1056
Lokalizacja: Bytom
Silnik: 1.3 MPI 68 KM
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja:: Bytom
Post Recepta na dziecko....
Potrzebne:
2 jaja ,4 kolana
ucierać az powstanie piana,
odstawic na 9 miesiecy i kupić wózek dziecięcy ;D

_________________
Felicja kombi 98` 1,3MPI - R.I.P 25.12.2010r
Felicia HB 96` 1,3 SPI 68KM viewtopic.php?f=19&t=3155&p=27244#p27244
Felicia HB 95`1,3 SPI 68KM
gg:4430953 tel. 505-208-937
Obrazek
Obrazek


piątek, 25 wrz 2009, 21:28
Zobacz profil WWW
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 13 sie 2008, 14:43
Posty: 2231
Lokalizacja: Promnice (k. Poznania)
Silnik: inny...
Post Re: Codzienna porcja kawałów
Skoro to prawie męskie forum to pozwole sobie wrzucić :mrgreen2:

Obrazek

_________________
http://www.pansamochodzik.prv.pl

Gang V6 w łoplu
100 Francuzkich koni z 1.4
Woła nie ma, łopel wozi dupsko


środa, 30 wrz 2009, 09:22
Zobacz profil WWW
Post Re: Codzienna porcja kawałów
Teść wchodzi przez bramkę do ogródka i widzi w oknie domu smutnego zięcia.
Teść pokazuje jeden kciuk "up", na co zięć z okna obydwa. Wtedy teść z pytającą miną robi "węża" ręką, a zięć odpowiada tak samo, ale dwuręcznie. Na co teść wali się w klatkę pięścią, a zięć masuje dłonią po brzuchu i obydwaj znikają.
Tłumaczenie poniżej:
T: Mam flaszkę!
Ź: To mamy dwie!
T: Żmija w domu?
Ź: Są obie
T: To co, pijemy na klatce?
Ź: Nie, na śmietniku!


Trzech studentów siedzi w pokoju i opowiada o sylwestrze. Pierwszy mówi:
- No, ja to bylem na Hawajach, słoneczko grzało, dziewczyny w bikini - fajnie było.
Na to drugi:
- Ja byłem w Austrii, fajerwerki, dziewczyny z zimna się przytulały.
- A ty gdzie byłeś? - pytają trzeciego.
- A ja siedziałem z wami w pokoju, tylko nie paliłem tego gówna.


W pubie o bardzo ciemnym wnętrzu siedzi przy barze znudzony facet i popija drinka.. Czuje, że obok też ktoś siedzi, więc zagaduje:
- Eee, opowiedzieć ci dowcip o blondynce?
Na to głos (kobiecy):
- No możesz. Ale musisz wiedzieć, że jestem blondynką 1,80 wzrostu i 70 kg wagi i jestem naprawde silna. A obok mnie siedzi też blondynka, 1,90 wzrostu, 80 kg wagi i podnosi na codzień ciężary. A jeszcze dalej przy barze siedzi też blondynka, 2 metry wzrostu. To mistrzyni w kick-boxingu. Dalej chcesz opowiedzieć ten dowcip?
Facet pociąga powoli ze szklanki, myśli i mówi:
- Nie, juz nie... Pie*dolę, nie będę go trzy razy tłumaczył.


niedziela, 18 paź 2009, 19:19
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 19 kwi 2009, 22:51
Posty: 4769
Silnik: 1.3 MPI 68 KM
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja:: WWY
Post Re: Codzienna porcja kawałów
Rycerz jedzie wzdluż rzeki. Nagle widzi jak rybak wyławia złotą rybkę.
Szybko zabija rybaka, a rybka do niego:
- Wypuść mnie, a spełnię twoje trzy życzenia.
Rycerz: Cool... Chce być nieśmiertelny.
Rybka: Jesteś nieśmiertelny.
Chcę..., żeby moj koń był nieśmiertelny
- Twój koń jest nieśmiertelny.
Chcę...,hmmmmmm.... chcę mieć genitalia jak mój koń!
- Masz genitalia jak twój koń.
Rycerz wraca na swój dwór, a tam naprzeciw wybiega jego wierny giermek
(z wiejskim akcentem): Ło Panie, Panie! gdzieżeś ty był!?!
- Jom żem siem ło ciebie tak zaj***ście martwił
Rycerz: Nie gadaj mi tu głupot tylko weź topór i walnij mnie nim w
głowę.
- Nie panie, nie! Jom mogłbym ciem zaj***ście zabić!
- Walnij mnie, bo ja cię walnę!
- Ok.
Giermek wziął zamach, uderzył...
- Łooooooo, panie..... jak ty jesteś zaj***ście nieśmiertelny
- To nic. Walnij mojego konia!
- Ło panie! Twój koń też jest zaj***ście nieśmiertelny
- To nic. Patrz na to!
Rycerz otwiera klapkę w zbroi i pokazuje zawartość giermkowi.
- Giermek: ŁOOOOOO PANIE Jaka zaj***sta c*pa!!!

_________________
VW Passat B5 kombi 4x4 2.8 V6 + LPG 193KM Highline 2003r
VW Touareg 4x4 3.2 V6 + LPG 220KM 2005r

Jeśli rozwiązałeś/rozwiązałaś swój problem z autem pomóż innym - napisz co było przyczyną.


czwartek, 28 sty 2010, 20:09
Zobacz profil
Moderator

Dołączył(a): wtorek, 20 sty 2009, 11:56
Posty: 5265
Lokalizacja: na płd od wawy ( K-J)
Silnik: 1.3 MPI 68 KM
Post Re: Codzienna porcja kawałów
Samotnia w Bieszczadach :)
Zima

12 sierpnia
Przeprowadziliśmy się do naszego nowego domu w Bieszczadach. Boże jak
tu pięknie!Drzewa wokół wyglądają tak majestatycznie. Wprost nie mogę się
doczekać,kiedy pokryją się śniegiem.
14 października
Bieszczady są najpiękniejszym miejscem na ziemi! Wszystkie liście
zmieniły kolory - tonacje pomarańczowe i czerwone. Pojechałem na
przejażdżkę po okolicy i zobaczyłem kilka jeleni. Jakie wspaniałe!
Jestem pewien, że to najpiękniejsze zwierzęta na ziemi. Tutaj jest jak
w raju. Boże, jak mi się tu podoba!
11 listopada
Wkrótce zaczyna się sezon polowań. Nie mogę sobie wyobrazić, jak ktoś
może chcieć zabić coś tak wspaniałego, jak jeleń!
Mam nadzieję, że wreszcie spadnie śnieg.
2 grudnia
Ostatniej nocy wreszcie spadł śnieg. Obudziłem się i wszystko było
przykryte białą kołdra. Widok jak z pocztówki bożonarodzeniowej!
Wyszliśmy na zewnątrz, odgarnęliśmy śnieg ze schodów i odśnieżyliśmy
drogę dojazdową. Zrobiliśmy sobie świetną bitwę śnieżną (wygrałem), a
potem przyjechał pług śnieżny, zasypał to co odśnieżyliśmy i znowu
musieliśmy odśnieżyć drogę dojazdową.
Kocham Bieszczady!
12 grudnia
Zeszłej nocy znowu spadł śnieg. Jest pięknie!
Pług śnieżny znowu powtórzył dowcip z drogą dojazdową. Po prostu kocham
to miejsce.
19 grudnia
Kolejny śnieg spadł zeszłej nocy. Ze względu na nieprzejezdną drogę
dojazdową nie dojechałem do pracy.
Jestem kompletnie wykończony odśnieżaniem. Pie*****ny pług śnieżny.
22 grudnia
Zeszłej nocy napadało jeszcze więcej tych białych gó***n. Całe dłonie
mam w pęcherzach od łopaty. Jestem przekonany, że pług śnieżny czeka
tuz za rogiem, dopóki nie odśnieżę drogi dojazdowej. Sku******yn!
25 grudnia
Wesołych Pierdolonych Świąt!
Jeszcze więcej gó*****nego śniegu. Jak kiedyś wpadnie mi w ręce ten
sku****yn od pługu śnieżnego... przysięgam - zabiję!! Nie rozumiem,
dlaczego nie posypią drogi solą, żeby rozpuściła to gówno.
27 grudnia
Znowu to białe ku****wo spadło w nocy. Przez trzy dni nie wytknąłem
nosa, z wyjątkiem odśnieżania drogi dojazdowej za każdym razem, kiedy
przejechał pług. Nigdzie nie mogę dojechać. Samochód jest pogrzebany
pod górą białego gó***a. Meteorolog znowu zapowiadał dwadzieścia pięć
centymetrów tej nocy.
Możecie sobie wyobrazić, ile to oznacza łopat pełnych śniegu?
28 grudnia
Meteorolog się mylił! Tym razem napadało osiemdziesiąt pięć centymetrów
tego białego ku****stwa. Teraz to nie odtaje nawet do lata! Pług śnieżny
ugrzązł w zaspie a ten ch*j przyszedł pożyczyć ode mnie łopatę!
Powiedziałem mu, że sześć już połamałem kiedy odgarniałem to gó**o z
mojej drogi dojazdowej, a potem ostatnią rozp*****łem o jego zakuty
łeb.
4 stycznia
Wreszcie wydostałem się z domu. Pojechałem do sklepu kupić coś do
jedzenia i kiedy wracałem, pod samochód wpadł mi pie*****ny jeleń i
całkiem go rozj***ał. Narobił szkód na trzy tysiące. Powinni
powystrzelać te sku****ńskie jelenie. Że też myśliwi nie rozwalili wszystkich w
sezonie!
3 maja
Zawiozłem samochód do warsztatu w mieście. Nie uwierzycie, jak
zardzewiał od tej je****j soli, którą posypują drogi...
18 maja
Przeprowadziłem się z powrotem do miasta. Nie mogę sobie wyobrazić, jak
ktoś kto ma odrobinę zdrowego rozsądku może zamieszkać na jakimś
zadupiu w Bieszczadach?

_________________
Felicia 1,3MPI LX,99r,sprzedana,
jest fabia 1,4 16V, 2006
lepiej jadąc wolniej stracić 5 min z życia niż jadąc szybko w 5 min stracić życie


sobota, 30 sty 2010, 21:08
Zobacz profil

Dołączył(a): środa, 27 sty 2010, 15:40
Posty: 103
Lokalizacja: Wrocław
Silnik: 1.3 MPI 68 KM
Post Re: Codzienna porcja kawałów
Hej ho. Mam tu jeden MOCNY :)

Dzwonek do drzwi. Otwiera pani domu i widzi faceta z dwiema trumnami.
- To chyba jakaś pomyłka?
Facet od trumien patrzy w papiery, przegląda i mówi:
- Żadna pomyłka. Dzieci z koloni przywiozłem.


piątek, 13 sie 2010, 06:46
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 27 cze 2008, 13:24
Posty: 614
Lokalizacja: Puławy
Silnik: 1.6 MPI 75 KM
Post Re: Codzienna porcja kawałów
Gość nie zyje....kopia została ;)

Pan młody w rozmowie z ojcem:
-Tato, czy istnieje sposób na udane małżeństwo?
-tak synu-otwarty portfel i zamknięta gęba

- Dlaczego Stevie Wonder zawszę się uśmiechał??
- Bo nie wiedział że jest czarny. ;)

Młode małżenstwo u ginekologa dowiaduje się, że będą mieli dziecko. Młody żonkos pyta:
- Panie doktorze a jak z "tymi" sprawami w czasie ciąży można czy nie?
Lekarz:
- W pierwszym trymestrze można bez obaw, normalnie po bożemu, w drugim trymestrze proponuje na pieska - od tyłu bo bezpiecznie dla przyszłej mamusi, a w trzecim trymestrze to tylko i wyłącznie na wilka.
- A można wiedzieć panie doktorze jak to jest na wilka?
- Leżysz pan koło nory i wyjesz! ^^ ;)
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


Król wraz ze swoim synem Księciem dużo podróżowali. Pewnego razu nieszczęśliwy wypadek sprawił, że zagubili się w puszczy. Gdy próbowali przedrzeć się przez krzaki napadła na nich banda dzikich Amazonek. Król i książę przerażeni perspektywą nadchodzącej śmierci zaproponowali królowej amazonek, że w zamian za życie będą zaspokajać seksualnie jej podwładne. Królowa zgodziła się.
Pierwsza kolejka - 4 amazonki.
Król bierze pierwszą. Po skończonej robocie mówi "Thank you lady" i tak z następnymi trzema. Po nim książę zrobił tak samo.
Druga kolejka.
Król lekko zadyszany, ale bierze jedną za drugą...
- Thank you lady
- Thank you lady
- Thank you lady
- Thank you lady
Książę rześko bierze się za panienki...
- Thank you lady
- Thank you lady
- Thank you lady
- Thank you lady
Trzecia kolejka.
Król już mocno "zmachany", ale stara się dogodzić Amazonkom...
- Thank you lady
- Thank you lady
- Thank you lady
Jednak przy czwartej bezsilnie walnął się na glebę.
Książę w ogóle nie zmęczony bierze się za panienki...
- Thank you lady
- Thank you lady
- Thank you lady
- SORRY FATHER
- Thank you lady :o :mrgreen: :lol:

_________________
F16 srebro..98' 125 kkm + ZAVOLI od 2004r


wtorek, 17 sie 2010, 16:01
Zobacz profil

Dołączył(a): piątek, 26 lis 2010, 16:46
Posty: 54
Lokalizacja: Kwidzyn
Silnik: 1.3 MPI 68 KM
Post Re: Codzienna porcja kawałów
Przychodzi gość do burdelu i się pyta czy jest coś za 5 złotych. Babka mówi, że za 5 złotych, to jedynie deskę może dać. Koleś zadowolony, bierze deskę. Na drugi dzień przychodzi i znowu prosi deskę. Na trzeci dzień przychodzi prosi deskę i babka mu daję. facet patrzy i mówi, że deska jest z sękiem. A babka mu na to: dla stałych klientów dziewica ;)

_________________
Skoda Felicia 1.3 MPI


czwartek, 16 gru 2010, 22:40
Zobacz profil

Dołączył(a): wtorek, 28 gru 2010, 18:40
Posty: 30
Lokalizacja: Tarnów
Silnik: 1.3 MPI 68 KM
Post Re: Codzienna porcja kawałów
przychodzi żaba do lekarza:
Ż: panie doktorze j*bie mnie w stawie
L: to pewnie rak

co ma wspólnego mercedes o najwyższej klasie bezpieczeństwa i fiat 126 p??
strefa zgniotu kończy się na silniku

Przychodzi baba do lekarza:
B: panie doktorze wszyscy mnie lekceważą
L: następna

Miał ojciec syna chuligana - strasznego po prostu i postanowił wysłać go do zakonu żeby tam doszedł do siebie.
Jedzie do syna w odwiedziny po pół roku : syn najlepszy uczeń, wierny i usłużny. Ojciec pyta o opinie opata: no syn jest obecnie naszym najlepszym uczniem, Ojciec nie dowierza, idzie do syna.
O: Synu jak to się stało?
S: Wiesz tato wchodzę do pierwszego pokoju, a tam facet na krzyżu, wchodzę do drugiego a tu facet na krzyżu, wchodzę do kolejnych a tam to samo - tato tu się z takimi nie pi*rdolą

Mamo bo dzieci śmieją się ze mnie że śmierdzę trupem! Mamo....!!!

Przychodzi wnuczka do dziadka i mówi
W: dziadku dziadku pokaż mi jakąś sztuczkę
D: chodź dziadkowi na kolana to dziadek pokaże
wnuczka siada dziadkowi na kolanach a dziadek pyta :
D: czujesz palec
W: tak
D: a rączki mam tutaj :padam: ( w tym momencie wypadałoby ręce pokazać no ale nie da rady)

para przy drzwiach:
Ona: wyprowadzam się!
On: nie zrobisz mi tego po 3 latach związku!
Ona: właśnie że tak!
On: ale ja Cię kocham!
Ona: jesteś pedofilem - odchodzę!
On: mocne słowa jak na 8-latkę!

Para w łóżku:
On: kochanie jesteś świetna , znasz wszystkie sztuczki, szczegóły, pozycje, ale jest mały problem - masz strasznie małe piersi
Ona: ale tato ja mam dopiero 6 lat!

Dwóch pedofilii pod przedszkolem na widok wychodzącej dziewczynki:
1: widzisz tą 6-latkę
2: no widzę
1: 2 lata temu była lepsza

Para w łóżku podczas stosunku:
Ona: Marian ale ty jesteś nieczuły - powiedziałbyś mi coś miłego, że mnie kochasz i potrzebujesz
On: Kocham Cię i potrzebuje
Ona: a coś od siebie?
On: dupa wyżej

Na kilometr kwadratowy Watykanu przypada około 2,3 papieża

W wojsku generał do szeregowca od którego mocno podjeżdża smrodem:
-Kowalski braliście wy prysznic?!
-no cholera zawsze jak coś zniknie to na mnie!

Miś miał ochotę na seks ale żadnej niedźwiedzicy w okolicy, no ale znalazła się jakaś wiewiórka, no to sru z nią w krzaki! Ale miś się rozgląda widzi na horyzoncie niedźwiedzice - no to pędem do niej. Wskoczył nic się wiele nie zastanawiając na nią i robi swoje. Po chwili niedźwiedzica:
-ale Ty dziś delikatny jesteś!
-że co?!
mija chwila
-ale Ty misiu jesteś dzisiaj cudowny!
-co k*rwa?!
-misiu ale ty naprawdę dzisiaj jesteś nieziemsko delikatny
Się niedźwiedź zdenerwował odchodzi na chwilę od partnerki, spogląda w dół, a tam wiewiórka :mrgreen2:

Ten sam niewyżyty miś goni przez las lisice - zagonił ją na skraj lasu, gdzie zaklinowała się między drzewami , zrobił swoje i poszedł do lasu. Spotyka zająca:
- oj zając jak mnie dziś cisnęło, ale na szczęście była lisica, zagnałem ją na skraj lasu wsadziłem jej drąga i ogólnie już się lepiej czuje - Tobie polecam jutro to samo.
Zająć posłuchał przyjaciela, na drugi dzień w tym samym miejscu dorwał lisice i idzie wesoły do przyjaciela.
Miś: dorwałeś lisicę?
Zając: No! Drąga nie znalazłem to jej napchałem dupę szyszkami


poniedziałek, 17 sty 2011, 22:35
Zobacz profil WWW
Post Poradnik dobrego kierowcy .......
1. Ruszaj ze świateł dopiero wtedy, gdy zielone świeci się już kilka sekund.
2. Ochlap pieszego.
3. Zajmij komuś przed nosem miejsce na parkingu.
4. Przyspieszaj w czasie gdy ktoś cię wyprzedza.
5. Ruszaj zanim jeszcze wszyscy piesi opuszcza przejście.
6. Słuchaj muzyki na maxa przy otwartych szybach.
7. Zawsze mrugaj długimi lub używaj klaksonu wobec kierowców których chcesz wyprzedzić.
8. Uprawiaj slalom po wszystkich pasach.
9. Jadąc w nocy wyłączaj długie dopiero wtedy, gdy masz całkowita pewność, ze oślepiłeś już nadjeżdżającego.
10. Jedź z łokciem wystawionym za szybę.
11. Wjeżdżaj samochodem w najgłębsze zakamarki lasu.
12. Ruszaj z piskiem opon.
13. Gdy zamówisz hamburgera w McDrive, jedz go zawsze na parkingu w samochodzie.
14. Zadbaj o to, żeby w twoim samochodzie był maksymalny syf.
15. Udowodnij ze twój samochód potrafi zabrać więcej niż 5 osób.
16. Pokazuj innym obraźliwe gesty przez szybę.
17. Czekając przed zamkniętym szlabanem wyjdź na papierosa.
18. Szanuj żarówki - włączaj kierunkowskaz dopiero gdy skręcasz.
19. Wjedź na skrzyżowanie w taki sposób, żeby po zmianie świateł zatkać inny kierunek ruchu.
20. Parkuj tak, żeby inni nie mogli wyjechać.
21. Hamuj z piskiem opon zatrzymując się na stacjach benzynowych albo koło przydrożnych barów.
22. Nie daj się wyprzedzić innym - to przecież hańba i dyshonor.
23. Zadbaj o to, żeby bez przerwy włączał ci się alarm. Zwłaszcza wtedy, gdy nie będziesz mógł go usłyszeć.
24. W czasie jazdy wyrzucaj niedopałki przez uchylona szybę.
25. Gdy na parkingu potracisz inny samochód, uciekaj czym prędzej.
26. Naklej na samochód kilka kolorowych kleksów.
27. Wsiadając do cudzego, dobrego samochodu wołaj innych kumpli na przejażdżkę.
28. Pamiętaj, ze najlepszy kierowca to najszybszy kierowca.
29. Zainstaluj sobie klakson - melodyjkę.
30. Powieś na lusterku kartonowy zapaszek.
31. Jadąc w dłuższa trasę miej zawsze wyładowana komórkę.
32. Nigdy nie tankuj do pełna.
33. Jedz w taki sposób, żeby wszyscy pasażerowie byli przez cala drogę zaabsorbowani tylko twoja jazda.
34. Gdy usłyszysz za sobą sygnał karetki pogotowia, pozwól na to, żeby wyła bezpośrednio za tobą.
35. Podświetl sobie podwozie i tablice kolorowym neonem.
36. Jeśli myjnia sterowana jest z zewnątrz, spróbuj czy po wrzuceniu karty uda ci się dobiec i wsiąść do samochodu.
37. Nie pozwól włączyć się do ruchu innym.
38. Nigdy nie ostrzegaj innych przed grożącym im radarem.
39. Załóż sportowe alufelgi w limuzynie.
40. Traktuj jazdę na trasie jako "Need for Speed" na żywo.
41. Kup samochód o dużej pojemności silnika i narzekaj ze dużo pali.
42. Kup samochód o malej pojemności silnika i narzekaj ze nie ma przyspieszenia.
43. Zatrzaśnij kluczyki w samochodzie. Najlepiej gdzieś na trasie.
44. Wyprzedzając rowerzystę nie włączaj kierunkowskazu.
45. Jeździj w czapce, berecie lub kapeluszu.
46. Zajmuj lewy pas na 3 km przed skrętem w lewo.
47. Jadąc na trasie, zatrzymuj się wielokrotnie i wyprzedzaj potem te same samochody.
48. Zapamiętaj, ze wszystkiemu winne są głupie przepisy, fatalne drogi, zbyt duża liczba samochodów i korki. Ty sam jesteś zawsze bez winy.
49. Myj samochód raz na miesiąc, albo i rzadziej.
50. Na stacji benzynowej, stawaj z niewłaściwej strony dystrybutora i ciągnij waz dookoła samochodu.
51. Zamontuj dodatkowe głośniki pod maską - będzie Cię lepiej słychać.
52. Powieś CD na lusterku.
53. Załóż pokrowiec z misia na kierownice.
54. Rozmawiaj przez komórkę w mieście kiedy i gdzie się tylko da.
55. Nigdy nie zapinaj pasów.
56. Zamontuj melodyjkę Lambada kiedy jedziesz na wstecznym.
57. Przy kolejce na CPN po zatankowaniu paliwa połaź jeszcze trochę po sklepie.
58. Nie zdejmuj folii z siedzeń po kupieniu samochodu.
59. Dłub w nosie w oczekiwaniu na zielone światło.
60. Wyprzedzaj pod górę.


czwartek, 20 sty 2011, 18:04
Moderator

Dołączył(a): wtorek, 20 sty 2009, 11:56
Posty: 5265
Lokalizacja: na płd od wawy ( K-J)
Silnik: 1.3 MPI 68 KM
Post Re: Codzienna porcja kawałów
Beatawwy napisał(a):
Modlitwa mężczyzny: Boże Drogi chodzę codziennie do pracy i wytrzymuję tam 8 godzin, podczas gdy żona siedzi sobie w domu. Chcę, żeby wiedziała, co muszę znosić, więc proszę Cię, pozwól, by jej ciało stało się moim na jeden dzień. Amen.- Bóg w swej nieskończonej mądrości spełnił prośbę mężczyzny. Następnego ranka mężczyzna obudził się jako kobieta. Wstał, szybko przygotował śniadanie dla swej drugiej połówki, obudził dzieci, przygotował im ubrania do szkoły, podał im śniadanie, zapakował drugie śniadanie dla nich i odwiózł je autem do szkoły. Poszedł do domu, zebrał rzeczy do prania i nastawił je, poszedł do banku, aby wypłacić pieniądze. Poszedł na bazarek po zakupy, potem wrócił do domu, rozpakował zakupy, zapłacił rachunki i wpisał je do książki rachunkowej. Wyczyścił kuwetę kota i wykąpał psa. Była już 13 więc spieszył się, by pościelić łóżka, powiesić pranie, wytrzeć kurze, zamieść i wytrzeć podłogę w kuchni. Poszedł do szkoły, by odebrać dzieci, a w drodze powrotnej rozmawiał z nimi. Przygotował im mleko i herbatniki, dopilnował by odrobiły lekcje. Potem wyjął deskę do prasowania i prasując oglądał telewizję. O 16.30 zaczął obierać ziemniaki, warzywa na sałatkę i przygotował kotlety schabowe. Po kolacji posprzątał w kuchni, nastawił zmywarkę, poskładał pranie, wykąpał dzieci i położył je do łóżka. O 21.00 był już zmęczony, ale jego codzienne obowiązki jeszcze się nie skończyły, gdy poszedł do łóżka, odbył stosunek, zanim zdążył zaprotestować. Następnego ranka gdy tylko się obudził. ukląkł koło łóżka i powiedział: ,,Boże nie wiem, co ja sobie wyobrażałem. Jakże się myliłem zazdroszcząc mojej żonie, że może cały dzień być w domu. Proszę, bardzo Cię proszę, czy mógłbyś to wszystko przywrócić tak jak było? - Bóg w swej nieskończonej mądrości odpowiedział: Mój synu, widzę że czegoś się nauczyłeś i bardzo chętnie bym to wszystko zamienił, tak jak było, ale musisz poczekać dziewięć miesięcy. Wczoraj w nocy zaszedłeś w ciążę.
:hyhy:

i to ma być śmieszne ?? to jest horror :hyhy:

_________________
Felicia 1,3MPI LX,99r,sprzedana,
jest fabia 1,4 16V, 2006
lepiej jadąc wolniej stracić 5 min z życia niż jadąc szybko w 5 min stracić życie


czwartek, 20 sty 2011, 20:04
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 16 sty 2010, 21:45
Posty: 1240
Lokalizacja: Warszawa-Nowe wlochy
Silnik: inny...
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja:: Warszawa
Post Re: Codzienna porcja kawałów
haha dobre na koncu :D

_________________
GG: 913393
Kom: 697-721-065 (Orange)
Jesli macie problem na terenie Warszawy chetnie pomoge
Posiadam interfejs VAG, jesli ktos chetny na diagnostyke to prosze dzwonic.


czwartek, 20 sty 2011, 20:26
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 13 sie 2008, 14:43
Posty: 2231
Lokalizacja: Promnice (k. Poznania)
Silnik: inny...
Post Re: Codzienna porcja kawałów
Jest taki polski film " zamiana" ale chała :dobani:

_________________
http://www.pansamochodzik.prv.pl

Gang V6 w łoplu
100 Francuzkich koni z 1.4
Woła nie ma, łopel wozi dupsko


czwartek, 20 sty 2011, 20:41
Zobacz profil WWW

Dołączył(a): wtorek, 28 gru 2010, 18:40
Posty: 30
Lokalizacja: Tarnów
Silnik: 1.3 MPI 68 KM
Post Re: Codzienna porcja kawałów
no stary powiem Ci tak - trzymaj ten poziom to Strasburgera z Familiady w trybie ekspresowym wywalą :D
a że dowcip musi być no to niech będzie:
Przychodzi syn do ojca i mówi:
tato! wychodzę za mąż za miesiąc ślub!
Ojciec na to:
jakże ja się ciesze synu twoją radością, ciesze się że mnie zapraszasz - niezręczna cisza - yyy synu jak to za mąż??!! nie tak Cię z ojcem wychowaliśmy :mrgreen:


czwartek, 20 sty 2011, 21:48
Zobacz profil WWW
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 16 sty 2010, 21:45
Posty: 1240
Lokalizacja: Warszawa-Nowe wlochy
Silnik: inny...
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja:: Warszawa
Post Re: Codzienna porcja kawałów
cos z humorem przeczytajcie dokladnie :D nie tylko to co podkreslone :) oraz komentarze

http://mistrzowie.org/156780/Aukcja#comments

_________________
GG: 913393
Kom: 697-721-065 (Orange)
Jesli macie problem na terenie Warszawy chetnie pomoge
Posiadam interfejs VAG, jesli ktos chetny na diagnostyke to prosze dzwonic.


niedziela, 23 sty 2011, 12:59
Zobacz profil
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 19 kwi 2009, 22:51
Posty: 4769
Silnik: 1.3 MPI 68 KM
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja:: WWY
Post Re: Codzienna porcja kawałów
Drogie te zdjęcie... Prawie 800zł... Ale to trzeba być matołem, żeby dać się tak nabrać.

_________________
VW Passat B5 kombi 4x4 2.8 V6 + LPG 193KM Highline 2003r
VW Touareg 4x4 3.2 V6 + LPG 220KM 2005r

Jeśli rozwiązałeś/rozwiązałaś swój problem z autem pomóż innym - napisz co było przyczyną.


niedziela, 23 sty 2011, 14:25
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 16 sty 2010, 21:45
Posty: 1240
Lokalizacja: Warszawa-Nowe wlochy
Silnik: inny...
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja:: Warszawa
Post Re: Codzienna porcja kawałów
podobno przed skasowaniem aukcji cena byla 2000zl :D

_________________
GG: 913393
Kom: 697-721-065 (Orange)
Jesli macie problem na terenie Warszawy chetnie pomoge
Posiadam interfejs VAG, jesli ktos chetny na diagnostyke to prosze dzwonic.


niedziela, 23 sty 2011, 14:54
Zobacz profil
Moderator

Dołączył(a): wtorek, 20 sty 2009, 11:56
Posty: 5265
Lokalizacja: na płd od wawy ( K-J)
Silnik: 1.3 MPI 68 KM
Post Re: Codzienna porcja kawałów
adamwwy napisał(a):
Drogie te zdjęcie... Prawie 800zł... Ale to trzeba być matołem, żeby dać się tak nabrać.

tym bardziej że koleś pisze dużymi literami
Cytuj:
proszę o przemyślane zakupy i dokładne czytanie opisu aukcji

_________________
Felicia 1,3MPI LX,99r,sprzedana,
jest fabia 1,4 16V, 2006
lepiej jadąc wolniej stracić 5 min z życia niż jadąc szybko w 5 min stracić życie


niedziela, 23 sty 2011, 18:54
Zobacz profil
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 19 kwi 2009, 22:51
Posty: 4769
Silnik: 1.3 MPI 68 KM
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja:: WWY
Post Re: Codzienna porcja kawałów
Jak to skasowaniem?? Nie zgodna z regulaminem była czy jak?? Powinni jej nie kasować to może by się kupujący nauczył czytać ze zrozumieniem bo teraz jest to bardzo mało spotykane. A, że jedna lekcja to koszt 2000zł to jeszcze lepiej bo na pewno na długo zapamięta :D

_________________
VW Passat B5 kombi 4x4 2.8 V6 + LPG 193KM Highline 2003r
VW Touareg 4x4 3.2 V6 + LPG 220KM 2005r

Jeśli rozwiązałeś/rozwiązałaś swój problem z autem pomóż innym - napisz co było przyczyną.


niedziela, 23 sty 2011, 22:18
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 16 sty 2010, 21:45
Posty: 1240
Lokalizacja: Warszawa-Nowe wlochy
Silnik: inny...
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja:: Warszawa
Post Re: Codzienna porcja kawałów
wlasnie niewiem jak to bylo ale czytajac komentarze pod zjeciem ktos pisal wlasnie ze zanim byla skasowana. o co dokladnie chodzilo to niewiem

_________________
GG: 913393
Kom: 697-721-065 (Orange)
Jesli macie problem na terenie Warszawy chetnie pomoge
Posiadam interfejs VAG, jesli ktos chetny na diagnostyke to prosze dzwonic.


poniedziałek, 24 sty 2011, 19:32
Zobacz profil
Post Re: Codzienna porcja kawałów
Znalezione w necie .......

Fotograf umawia się z kolegami na poranny plener. Wstaje rano, ubiera się, wychodzi z domu, a tam ulewa z silnym wiatrem. Spogląda w niebo i mruczy do siebie: "Nie, kurczę, daruję sobie dzisiaj". Wraca do domu. Rozbiera się cichutko, z ulgą wsuwa pod kołdrę i przytula się do śpiącej tyłem do niego żony.
Żona pyta:
- To Ty?
- To ja - odpowiada fotograf.
- Zmarzłeś?
- Zmarzłem.
- No widzisz, a ten idiota pojechał fotografować.


piątek, 11 mar 2011, 19:19
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 13 mar 2011, 20:09
Posty: 590
Lokalizacja: Piotrków Tryb./Vedavågen
Silnik: 1.9 D 64 KM
Post Re: Codzienna porcja kawałów
skoda w krzywym zwierciadle:
http://nonsensopedia.wikia.com/wiki/Skoda

felicia w krzywym zwierciadle:
http://nonsensopedia.wikia.com/wiki/%C5%A0koda_Felicja

_________________
http://szczawson.blogspot.com/
https://www.facebook.com/MotorPort


poniedziałek, 14 mar 2011, 14:35
Zobacz profil WWW
Moderator

Dołączył(a): wtorek, 20 sty 2009, 11:56
Posty: 5265
Lokalizacja: na płd od wawy ( K-J)
Silnik: 1.3 MPI 68 KM
Post Re: Codzienna porcja kawałów
http://demotywatory.pl/2853759/Wiecej-n ... nie-bedzie

_________________
Felicia 1,3MPI LX,99r,sprzedana,
jest fabia 1,4 16V, 2006
lepiej jadąc wolniej stracić 5 min z życia niż jadąc szybko w 5 min stracić życie


sobota, 19 mar 2011, 17:26
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 13 sie 2008, 14:43
Posty: 2231
Lokalizacja: Promnice (k. Poznania)
Silnik: inny...
Post Re: Codzienna porcja kawałów
Hrabia mówi:
- Janie, zasłałem łóżko
- to świetnie
- nie bałdzo

Miewasz sny erotyczne?
- W dzieciñstwie miewalem.
- A teraz?
- Teraz to juz tylko porno...


Trochę wczesniej wrócil mąż z delegacji i co?
Tak jest. Zastał w małżeñskim łożu żonę z obcym facetem.
Mężunio tak siê wściekł, że wyciągnął gościa z pościeli za włosy
, rzucił na podłogę i zaczął lać go po pysku:
- Dołóż mu dołóż kochanie - krzyczy żona - ten podrywacz do
wszystkich bab w okolicy zalatuje pod nieobecność mężów i uwodzi je łobuz jeden.
Nagle sytuacja zmienia siê diametralnie. Kochanek otrząsa się z
pierwszego szoku, chwytem judo strąca z siebie przeciwnika i teraz on leje po pysku słabnącego z każdym ciosem gospodarza domu.
- W mordę go, dziada! - krzyczy kobieta - Sam nie rucha i drugiemu nie
da.

Przychodzi blondynka do banku I mówi, ze wylatuje na wakacje za granice I
prosi o kredyt w wysokości 3000 PLN na 2 tygodnie. Urzednik Prosi ja o
przedstawienie jakiegoś zabezpieczenia pod pożyczke. Blondi wyjmuje kluczyki
do Jaguara stojącego przed bankiem. Po sprawdzeniu Wszystkiego, bank zgadza
się na przyjęcie samochodu pod zastaw. Pracownik banku Odbiera kluczyki I
odprowadza samochód do podziemnego garażu w banku. Po2 Tygodniach blondynka
oddaje dług w wysokosci 3000 PLN I odsetki 22,50PLN. Urzednik bankowy mowi:
"Cieszymy sie z udanego interesui mamy nadzieje, ze wakacje Sie udały.
Jednakże w czasie Pani nieobecnosci sprawdzilismy, że jest Pani
multimilionerką. Zastanawia nas, Po co zawracała Pani sobie Glowe pożyczka
na 3000 PLN ?"Blondi odpowiada:
"A gdzie do diabla w Warszawie znalazlabym parking strzeżony dla Jaguara na
2 tygodnie za 22,50 zlotych?"


Po mszy z kościoła wychodzą dwie staruszki I rozpoczynają rozmowę. Pierwsza mówi:
- Pani, ta dzisiejsza młodzież to taka niewychowana, a jak się ubierają, co na głowach mają z jednej strony czerwone z drugiej zielone... Straszne..
Na to druga:
- Pani, to jeszcze nic. Wczoraj wieczorem wracam od wnuczki I wchodzę do jednej windy, a do drugiej młoda para. Jeszcze się drzwi nie zamknęły do ich windy, a słyszę:
- Jak wykręcisz żarówkę to wezmę do buzi.
Pani …. - SZKŁO ŻRĄ, SZKŁO ŻRĄ! I do tego GORĄCE!

Mężczyzna w wieku 16-20 lat jest jak harfa - trącisz, sam zagra.
21-25 lat - klarnet. Gra bez strojenia, nawet fajnie, ale koneserki nie zadowoli.
26-35 lat - skrzypce, najlepszy instrument. Minuta strojenia i gra jak marzenie.
35-45 lat - wiolonczela. Godzina strojenia, pogra 3 minuty.
46-55 lat - bęben. Wiele hałasu, ale muzyki to praktycznie nie ma.

_________________
http://www.pansamochodzik.prv.pl

Gang V6 w łoplu
100 Francuzkich koni z 1.4
Woła nie ma, łopel wozi dupsko


wtorek, 12 kwi 2011, 09:27
Zobacz profil WWW

Dołączył(a): wtorek, 15 mar 2011, 23:02
Posty: 74
Lokalizacja: Wyszków
Silnik: 1.3 MPI 68 KM
Płeć: Kobieta
Post Re: Codzienna porcja kawałów
Dwie blondynki oglądają telewizję..Nagle jedna krzyczy: -Benedykt XVI !!
- A Kubica który?! :lol:


poniedziałek, 25 kwi 2011, 21:57
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 4 lut 2011, 19:31
Posty: 1909
Silnik: 1.3 MPI 68 KM
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja:: KTA
Post Re: Codzienna porcja kawałów
Mąż po ciężkim dniu chce się napić z żoną,więc przyniósł butelkę.
Żona na to "zostaw niech stoi,może sąsiad przyjdzie"
Wieczorem w sypialni żona zaczyna się milić do męża,schodzi niżej i niżej a mąż na to"zostaw niech stoi ,może sąsiadka przyjdzie" .

Spotykają się dwa duchy na cmentarzu i widzą ,że przed bramą stoi motor. Heniu przejedziemy się ,pyta Kazio? Poczekaj chwilkę. Po chwili Heniu niesie tablice nagrobkowe,Kazio pyta na co Ci to? Odpowiada "bez dokumentów nie jeżdżę".

_________________
Srebrzanka LXi 1B1B '00 1,3MPI zobacz ją. ;)

Moje modeliki
Zdrada jest jak przejechanie rowerem przez kałużę.Zmoczysz nogawki i jedziesz dalej.
...если очень захотеть можно в космос полететь...
Obrazek


wtorek, 3 maja 2011, 06:18
Zobacz profil

Dołączył(a): czwartek, 23 kwi 2009, 15:46
Posty: 445
Lokalizacja: Wrocek
Silnik: 1.3 MPI 68 KM
Post Re: Codzienna porcja kawałów
Co każdy murzyn ma białego?





SŁUCHAĆ!!!!!


poniedziałek, 9 maja 2011, 21:29
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 4 lis 2010, 20:38
Posty: 799
Lokalizacja: Częstochowa
Silnik: 1.3 MPI 68 KM
Płeć: Mężczyzna
Post Re: Codzienna porcja kawałów
Wśród nocnej ciszy, głos sie rozchodzi
To golf 4motion bokami chodzi
czem prędzej się wybierajcie, dobre gumy zakladajcie
upalać pora

Przyszli znaleźli BMW w rowie
Nie miało trakcji - każdy to powie
Tylko 4motion doda biegu
Na asfalcie i na śniegu
w każdą pogodę ... :mrgreen:

Może już znacie ale ja dopiero dzisiaj to przeczytałem :-)

I jeszcze jeden opis aukcji sprzedaży Skody Octavii 1.6 75KM

Sprzedam Skodę,

Do sprzedania mam dziś Skodę
Jeździ taniej niż na wodę
Wóz ten jest bezwypadkowy
Skłamię, jeśli powiem – nowy.

Siedemdziesiąt pięć ma kucy
Nic nie stuka, nic nie bucy
Tysiąc sześćset - silnik żwawy
Konie jeść nie musza trawy.

Elektryki żadnej nie ma
Ma poduszkę, to nie ściema!
Hak, bagażnik, inne takie
Żwawym zowią ja rumakiem.

Tanio jeździ niebywale,
Bo benzyny nie je wcale.
Ma na kołach letnie gumy,
Dumnie wjeżdża między tłumy

I opony ma zimowe
Nie zjeżdżone, prawie nowe
Przegląd ważny ma do września
Kolor zieleń, nie czereśnia!

W sierpniu jest ubezpieczona.
Piękna skoda ta zielona
Jest możliwa negocjacja,
Dla tych milszych i kolacja

Z wielkim żalem ją sprzedaję
Z łzami w oczach nad nią staję
Taka piękna super bryka
Żona również łzy przełyka

Powiem krótko. Daje słowo!
Jeździ się nią odjazdowo.
Chwyć telefon, dzwoń od razu!
Przekręć kluczyk, dodaj gazu!

Poczuj komfort i wygodę.
Po co zwlekać. Kup tę Skodę!


I kilka powiedzonek prawie wszystkim znanych:

"Chcesz mieć przygody przesiądź się do Skody"
"Chcesz poczuć luksus i wygodę kup sobie Skodę"
"Nie każda morda pasuje do Forda"


11.

Policjant wezwany z powodu zakłócania ciszy nocnej wchodzi wpierw do mieszkania pani, która zgłosiła hałas w sąsiedztwie. W pokoju zauważa dziesiątki rożnych doniczek z krzewami marihuany. Kobieta nieświadoma, że to marihuana mówi, "Czyż to nie wspaniałe, mój syn ma naprawdę zamiłowanie do roślin."

10.

W stanie South Dakota: Kobieta została aresztowana na zebraniu skautów w którym uczestniczył jej syn. W czasie oglądania pokazu przedstawionego przez policjanta w jaki sposób pies policyjny potrafi wyszukiwać narkotyki, pies ten wyczuł marihuanę w jej torebce.

9.

Colorado Springs: Facet wszedł do sklepu na rogu z shotgunem i zażądał wszystkich pieniędzy z kasy. Po tym jak kasjer włożył pieniądze do torby, złodziej spostrzegł butelkę szkockiej whisky na półce za ladą kasjera. Powiedział kasjerowi żeby włożył także butelkę szkockiej do torby, ale kasjer odmówił i powiedział „ nie dam ci bo nie wierzę, że masz ponad 21 lat.” Złodziej powiedział, że ma 21 lat, ale kasjer nadal mu odmawiał bo nie wierzył. W tym momencie złodziej wyciągnął swoje prawo jazdy z portfela i podał kasjerowi. Kasjer popatrzał i zgodził się, że faktycznie ma ponad 21 lat i włożył butelkę z alkoholem do torby. Po tym złodziej wybiegł ze sklepu ze zdobyczą. Kasjer zadzwonił na policję i podał imię i adres złodzieja, wcześniej przeczytawszy go na prawie jazdy. Złodziej został aresztowany 2 godziny później.

8.

Kobieta zgłosiła, że skradziono jej samochód, powiedziała także, że zostawiła w samochodzie swój telefon. Policjant zadzwonił na ten telefon i powiedział facetowi, który go odebrał, że przeczytał ogłoszenie w gazecie i chce kupić samochód. Umówili się na spotkanie i złodziej został aresztowany.

7.

San Francisco: Mężczyzna chcący obrabować Bank of America, poszedł do oddziału i napisał „To napad. Włóż wszystkie pieniądze do tej torby.” W czasie stania w kolejce do okienka, żeby móc dać tą notkę kasjerowi, zaczął się martwić, że ktoś mógł zauważyć jak pisze tę notkę i zadzwonić na policję zanim on dotrze do okienka. Opuścił więc Bank of America i udał się do innego banku po drugiej stronie ulicy. Po przeczekaniu kilku minut w kolejce, wręczył notkę kasjerowi. Kasjer przeczytał i zauważywszy masę błędów ortograficznych doszedł do wniosku że złodziej nie należy do najmądrzejszych i odpowiedział mu, że nie może zaakceptować takiego dokumentu bo został on wypełniony na arkuszu depozytowym Bank of America i że albo musi wypełnić druk depozytowy tego banku albo wrócić do Bank of America. Złodziej powiedział „OK” i wyszedł. Kasjer banku zadzwonił na policję, która aresztowała mężczyznę kilka minut później jak czekał w kolejce w Bank of America.

6.

Anglia: Kierowca nie zdając sobie sprawy został uchwycony na radarze drogowym mierzącym prędkość i jego samochód został sfotografowany. Otrzymał on później list z mandatem w wysokości 40 funtów i zdjęcie swojego samochodu. Zamiast zapłacić, wysłał na policję zdjęcie 40 funtów. Kilkanaście dni później, otrzymał list od policji, który zawierał inne zdjęcie...kajdanek. Kierowca grzecznie uiścił karę.

5.

Oskarżony o posiadanie narkotyków mężczyzna na procesie sądowym powiedział, że został przeszukany bez nakazu sądowego. Sędzia powiedział, że policjant nie potrzebował nakazu, gdyż „wypukłość” w kurtce mężczyzny mogła być bronią. „Nonsens” odpowiedział mężczyzna, który akurat miał na sobie tę samą kurtkę dziś w sądzie. Podał kurtkę sędziemu, żeby sędzia mógł ją obejrzeć. Sędzia znalazł paczkę kokainy w kieszeni i śmiał się tak bardzo, że zarządził 5 minut przerwy.

4.

Oklahoma city: Oskarżony mężczyzna był na procesie o napaść z bronią na sklep spożywczy , ale zwolnił swojego prawnika i miał zamiar bronić się sam. Robił całkiem dobrą robotę broniąc się sam dopóki menedżer sklepu nie zeznał że to on był złodziejem. Mężczyzna podskoczył i oskarżył kobietę o kłamstwa i powiedział „Powinienem był odstrzelić ci głowę”. Potem zamilkł na chwilę i dodał „Gdybym był tym, który tam był.” Sędziemu zajęło 20 minut, żeby skazać mężczyznę na 30 lat więzienia.

3.

21 letni chłopak podszedł do dwóch policjantów, którzy demonstrowali komputer policyjny dzieciom z sąsiedztwa. Gdy zapytał się, jak to działa, policjant poprosił o dowód tożsamości. Chłopak podał mu prawo jazdy. Kiedy policjant wprowadził dane do komputera na ekranie wyświetliła się informacja, że chłopak jest poszukiwany już 2 lata za napad z bronią.

2.

Para złodziei wpadła do sklepu muzycznego wymachując pistoletami. Pierwszy krzyknął „Nikt się nie rusza”, kiedy jego partner się poruszył, ten spanikował i ze strachu go zastrzelił.

1.

Mężczyzna kupił pudełko 24 bardzo rzadkich i bardzo drogich cygar. Ubezpieczył je przed pożarem i innymi rzeczami. W przeciągu miesiąca wypalił wszystkie cygara i zażądał od firmy ubezpieczeniowej odszkodowania. W żądaniu mężczyzna stwierdził, że cygara zostały stracone „w serii małych pożarów.” Firma ubezpieczeniowa odmówiła zapłaty, cytując że mężczyzna skonsumował cygara w normalnym stylu. Mężczyzna wniósł sprawę do sądu i wygrał. Sędzia aczkolwiek powiedział że żądanie mężczyzny jest lekkomyślne ale to firma ubezpieczeniowa umożliwiła ubezpieczenie cygar od pożaru i nie zdefiniowała dokładnie jaki rodzaj pożaru jest nie akceptowalny. Zamiast długiego i kosztownego procesu, firma ubezpieczeniowa zgodziła się wypłacić mężczyźnie odszkodowanie 15000$ za cygara, które zostały stracone „w pożarach”. Po tym jak mężczyzna zrealizował czek, firma ubezpieczeniowa aresztowała go za 24 „podpalenia” (podłożenia ognia). Dowody z poprzedniej sprawy gdzie żądał odszkodowania zostały użyte przeciwko niemu i został on osądzony winnym umyślnego spalenia własnej ubezpieczonej własności i skazanym na 24 miesiące więzienia i grzywny w wysokości 24000$.

______________________________________

Jak kobieta bierze prysznic

Rozbiera się i sortuje ubranie w/g koloru i temperatury prania, w drodze do łazienki zakłada długi szlafrok, jak mija męża, zasłania wszystkie krytyczne części ciała.
W lusterku ogląda swoje ciało, stwierdza, ze powinna trenować mięśnie brzucha.
Pod prysznicem używa gąbki do twarzy, szerszej gąbki do ciała, szczoteczki do stop, szczoteczki do rak i pumeks.
Myje włosy szamponem ogórkowym, potem szamponem z 43-trzema witaminami, jeszcze raz myje włosy, aby upewnic sie, ze są czyste, następnie nakłada odżwke z grejfrutu i naturalnego olejku avocado.
Myje twarz szczoteczką do twarzy z rozdrobnioną morelą, aż się zaczerwieni, resztę ciała myje emulsją z imbiru, orzecha i pomidora. Spłukuje odżywkę.
Goli nogi i pod pachami.
Wypuszcza wodę.
Gąbką wyciera wszystkie krople wody, czyści umywalkę i wannę.
Wychodzi spod natrysku, wyciera się ręcznikiem o wielkości małego państwa, włosy wyciera ręcznikiem super wchłaniającym wodę, aż będą suche.
Obszukuje cale ciało czy nie ma pryszczy, wyrywa brwi pęsetą.
Wraca do sypialni, ma na sobie długi szlafrok, a na głowie ręcznik.
Mijając męża, zasłania szczelnie wszystko

Jak mężczyzna bierze prysznic

1. siada na brzegu łóżka, rozbiera się i rzuca rzeczy na kupę
2. nago leci do łazienki, mijając żonę, macha ptaszkiem i wola "hu, huu!"
3. patrzy w lusterko, ogląda ptaszka i drapie się po dupie
4. wchodzi pod prysznic
5. jeszcze raz się drapie, teraz po jajach
6. wącha palce, upajając się męskim zapachem
7. bierze pierwszy lepszy szampon i rozprowadza go po całym ciele
8. smarcze w rekę, i tak się spłucze
9. myje rowek i jednocześnie pierdzi
10. puszczając bąki, cieszy się jak to dziwnie pod natryskiem brzmi
11. większość czasu spędza na myciu części dolnych
12. myje pupę, włosy zostają na mydle
13. myje włosy i twarz
14. przy pomocy szamponu tworzy fryzurę irokeza
15. siusiu
16. spłukuje się i wychodzi spod natrysku
17. lekko wycierając się ręcznikiem, sam do siebie mówi, ile wody jest na posadzce, bo zapomniał zaciągnąć zasłonę
18. jeszcze raz patrzy w lusterko, ocenia wielkość ptaszka
19. zostawia mokry dywanik i zapalone światło
20. wraca do sypialni z ręcznikiem na biodrach, mijając żonę, uchyla ręcznika, macha ptaszkiem i wola "hu, huu!"
21. rzuca mokry ręcznik na łózko

Jeśli nie śmiejesz się z tych oczywistych faktów, to coś jest z tobą nie w porządku

_____________________________

Dlaczego faceci nie redaguja kacika porad dla kobiet?

Drogi redaktorze,
mam nadzieje, ze bedziesz mi w stanie pomóc? Pewnego dnia wybralam sie do
pracy, zostawiajac mojego meza w domu ogladajacego telewizje. W drodze do
pracy zgasl mi silnik i samochód zostal unieruchomiony jakies dwa kilometry
od domu - musialam wrócic sie, aby poprosic meza o pomoc. Kiedy dotarlam do
domu nie moglam uwierzyc w to, co zobaczylam. Byl w lózku z córka naszego
sasiada! Mam 32 lata, mój maz 34, a córka sasiada ma 19. Pobralismy sie 10
lat temu. Maz przyznal mi sie, ze romansuje przez ostatnie pól roku. Maz
nie zamierza isc do poradni malzenskiej.
Jestem kompletnym wrakiem czlowieka. Potrzebuje pilnej porady. Mozesz mi
pomóc?

Droga Koleżanko,
zgasniecie silnika po krótkiej jezdzie moze byc spowodowane przez wiele
czynników. Najpierw sprawdz czy nie jest zapchany przewód paliwowy. Jesli
jest czysty, sprawdz wszystkie przewody i rury doprowadzajace powietrze do
silnika. Sprawdz tez przewody uziemiajace. Jesli to nie rozwiaze twojego
problemu to nalezy sprawdzic czy pompa paliwowa nie jest uszkodzona i czy
dostarcza prawidlowa ilosc paliwa do wtryskiwaczy.
Mam nadzieje, ze bylem pomocny.
Redaktor.

__________________________________

Kat do skazanego:
- Jakie jest pańskie ostatnie życzenie?
- Chciałbym się napić szampana, ale pod jednym warunkiem, wybiorę sobie rocznik.
- Zgoda. Jaki to ma być rocznik?
- 2038.

__________________________________

idą cztery zakonnice do nieba i stają przed świętym Piotrem.
Św. Piotr stawia przed nimi miskę z wodą święconą i pyta pierwszej zakonnicy:
- Czy siostra dotykała kiedyś męskiego członka?
- Tak, dotykałam go palcem.
- To niech siostra zanurzy tu ten palec a będzie rozgrzeszona i pójdzie do nieba.
Zanurza i odchodzi.
Św. Piotr pyta następnej:
- Czy siostra dotykała kiedyś męskiego członka?
- Tak, miałam go w dłoni.
- To niech siostra zanurzy tu tę dłoń, a będzie rozgrzeszona i pójdzie do nieba.
Zanurza i po chwili odchodzi.
Już ma iść trzecia, ale w tym momencie wyrywa się czwarta:
- No nie! Jak ona tam dupe zanurzy, to ja już tego nie wypiję!

______________________________

Koleś postanowił się żenić, idzie rozmawiać ze swoja matką:
- Mamo, zakochałem się i będę się żenił, ona też mnie kocha i będzie
nam wspaniale.
- Eh, no dobrze, ale muszę ją poznać.
- To ja ją przyprowadzę, ale przyprowadzę też dwie inne koleżanki a ty
zgadniesz, która jest moją wybranką..
- Niech i tak będzie.
Następnego dnia typ przyprowadza trzy laski. Dziewczyny siadają na
kanapie, naprzeciw nich staje mama kolesia, przypatruje się chwilkę
- To ta ruda pośrodku.
- Dokładnie. Skąd wiedziałaś?
- Bo już mnie wkurwia!

__________________________________

Dzwoni babka do profesora Miodka i pyta:
- Przepraszam, czy ZARACHUJE to poprawna forma wypowiedzi?
A Miodek na to:
- Wie pani lepiej byloby powiedzieć PANOWIE PROSZĘ POCZEKAĆ...

___________________________________

Kupiłem ostatnio 7-letnie BMW E46 330d, znajomy sprowadził mi z niemiec. Wcześniej jeździłem Nissanem Maximą z 1998r., sam sobie go sprowadziłem, pełne wyposażenie, V6 200KM i skrzynia manualna itp. (genialne auto, polecam), więc przesiadka na bmw nie zrobiła na mnie jakiegoś mega dużego wrażenia (pewnie inaczej byłoby, gdybym przesiadał się z Sunny 1.4 albo innego z klasy niższej-średniej), no ale, jakąś tam różnicę czuję, przede wszystkim to mocny diesel, wcześniej miałem benzynę. Tak czy inaczej, na stacji benzynowej zaczepił mnie jakiś młodzian "oooo spoko beta, wpadnij na mini zlot, robimy go za miastem". OK, powiedziałem, że przyjadę, gość podał mi namiary. Nie chciałem brać żony, bo nie wiedziałem z jakimi ludźmi będę miał tam do czynienia.

No więc podjeżdżam, widzę z 12 samochodów, wysiadam, ide w kierunku grupy, leci jakiś hiphop, panienki popijają browary... i nagle... wszystkie rozmowy milkną, ściszają muzykę... ludzie gapią się na mnie jak na idiotę, przyznam, że byłem nieco zakłopotany, po kilkunastu sekundach podchodzi do mnie jakiś krótko ostrzyżony młodzian który gdzieś tam stał sam z boku i mówi, że nie mam UNIFORMU. Zgłupiałem, bo nie wiedziałem o co mu chodzi. Kazał mi spojrzeć na reszte ludzi, jedyne co zauważyłem to, że są dresach. Jak się okazało, o to mu chodziło. Ale on nie mógł stać z nimi, ponieważ jego dres był nieoryginalny, więc postawili go w kącie, skąd mógł tylko patrzeć na resztę samochodów i słuchać rozmów
. Dosłownie szczęka mi opadała, myślę sobie, nie no, przecież to jakaś farsa, goście sobie ze mnie i z niego jaja robią... choć w sumie ja tam nigdy na żadnym zlocie nie byłem, nie wiem jak to wygląda od strony organizacyjnej. Ale mówię sobie: podejdę do tych gości i spytam czy sobie ze mnie jaja robią... choć z drugiej strony widać było, że połowa z nich ma karnet na siłownie chyba od 10 roku życia, karki grube jak talia mojej żony, masakra.

No ale podchodzę i nieśmiało pytam czy to jakiś żart z tymi dresami, a tu gość jak mnie zaczął mierzyć wzrokiem, to myślałem, że zaraz mnie zabije gołymi pięściami. Ale zaczął na spokojnie, powiedział, że tak to jest, że każdy właściciel bmw musi się godnie reprezentować i podkreślać przynależność do elity czy coś w tym stylu. Zaciekawiło mnie to, więc spytałem czy tak jest również na zlotach innych samochodów, no i nie uwierzycie, ale koleś powiedział, że tak właśnie jest. Na zlotach Skody podobno przywożą martwe kury, a później pieką je nad ogniskiem. Na zlotach Hondy każdy przywozi kawałek plastiku i topią je nad ogniskiem. Na zlotach VW przywożą widły z ogrodu i robią turnieje... jak to się nazywało... Masters of VWidły czy jakoś tak. Wtem gość spytał, czy wiem, co przywożą na zloty Alfa Romeo, w sumie gdzieś tam wyczytałem, że te samochody się psują, więc chciałem zażartować i odpowiedziałem, że lawetę przywożą, no ale jakoś nikt się nie śmiał, za to gość powiedział mi, że na zlotach Alfy właściciele przywożą... Rumunów. Podobno Alfa... Rumuno, tak to się kojarzy, więc rumunów przywożą, niby młode dziewczynki. Kurde, ciary mi przeszły. Zacząłem go wypytywać jak to jest na zlotach reszty marek, ale chłop był już wyraźnie poirytowany moją osobą, w końcu... nie miałem uniformu.

Gość powiedział, że liczą się tylko oryginalne dresy, bo ten chłopak co stał w kącie, niby miał jakiś ze straganu za 40 zł no i nikt z nim nie chce gadać. A odnośnie tych oryginalnych, to tylko za co najmniej 2000 zł i nie w kolorze białym, bo on jest zarezerwowany dla tych, co wygrali
konkurs palenia gumy pod tesco czy biedronką, nie pamiętam. Niebieskie dresy są dla tych, którzy uciekali przed policją. Natomiast w żółtych chodzą tak zwani "organizatorzy", nie wiem kim "oni" są, ale mam się do jednego z nich zgłosić, ma xywkę Wężu, jak już kupię oryginalny dres za co najmniej 2000 zł, to "Wężu" da mi plakietkę klubową.

No i więcej się nie dowiedziałem, bo już nikt nie chciał ze mną gadać. No więc mam pytanie:

LUDZIE!! NIECH MI KTOŚ POWIE, CZY TO PRAWDA, BO NIE MAM ZAMIARU PŁACIĆ 2000 ZŁ ZA DRES, ABY MÓC POGADAĆ Z INNYMI UŻYTKOWNIKAMI
BMW!!!
AHA I CO Z TYMI RUMUŃSKIMI DZIEWCZYNKAMI??!! CZY JA TO MAM ZGŁOSIĆ NA POLICJĘ??!!!

_________________________________________

Kobieta mówi do męża:
- Już trzy miesiące zastanawiasz się jaki kupić samochód, a mnie
zaproponowałeś małżeństwo już w trzecim dniu znajomości!
- Ależ kochanie. Kupno samochodu, to poważna sprawa.


_________________________________________

Wchodzi Amerykanin do baru w Polsce i mówi:
- Słyszałem, ze wy, Polacy to jesteście straszni pijacy.
Założę sie o 500$, ze żaden z was nie wypije litra wódki jednym haustem. W barze cisza. Każdy boi sie podjąć zakład. Jeden gościu nawet wyszedł. Mija kilka minut, wraca ten sam gościu, podchodzi do Amerykanina i mówi: - Czy twój zakład jest wciąż aktualny?
- Tak. Kelner! Litr wódki podaj!
Gościu wziął głęboki oddech i fruuu... z litra wódki została pusta butelka. Amerykanin stoi jak wryty, wypłaca 500$ i mówi:
- Jeśli nie miałbyś nic przeciwko, mógłbym wiedzieć, gdzie wyszedłeś kilka minut wcześniej?
- A, poszedłem do baru obok sprawdzić, czy mi sie uda...

___________________________________________

Rusek, Niemiec i Polak zgubili się razem na pustyni. Po paru dniach włóczęgi natrafili na pałac jakiegoś szejka. Długo nie myśląc, postanowili tam wejść. Niestety po przekroczeniu paru metrów zostali złapani przez strażników i odprowadzeni do szejka.
-Za wtargnięcie na moją posiadłość zostaniecie schłostani 20 razy biczem w plecy zanim zostaniecie wypuszczeni, ale, że mam dobry dzień, spełnię każdemu z was jedno życzenie które będzie w stanie wspomóc was w wytrwaniu kary.
Pierwszy poszedł Rusek:
-Poproszę o przypięcie poduszki do pleców.
Zaczyna się chłosta, po 10 razach poduszka się rozerwała i Rusek był zmuszony wytrzymać kolejne 10 w okropnych katuszach.
Drugi poszedł Niemiec:
-Poproszę o przypięcie 2 poduszek do pleców.
Poduszki wytrwały całą chłostę i nic się Niemcowi nie stało.
Ostatni poszedł Polak:
-Jakie jest twoje życzenie? Spytał szejk.
-Przypnijcie mi do pleców Niemca.

_______________________________________

Małżeństwo budzi się rano, żona do męża :
- Stefan, idź po margaryne, rodzina się zjeżdża a ja ciasto muszę upiec.
- Ale kochanie ja nawet nie wiem gdzie ta margaryna...
- Idź Stefan i nie kombinuj!
Stefan niechętny, ale wyruszył do sklepu. Znalazł margarynę, podchodzi do kasy a tam jak go nie trzaśnie! Nowa kasjerka, blondyneczka, zdecydowanie ma czym oddychać, a że Stefan lubi bajerować, nie mógł sobie odmówić. Od słowa do słowa, od komplementu do żarciku, ona mówi że kończy nocną zmianę i zaprasza do siebie. A Stefan, jak to Stefan nie mógł sobie odmówić. Dalej rzecz się potoczyła szybko, po udanym seksie Stefan przysnął. Budzi się wieczorem, przerażenie w oczach! Krzyczy do kasjerki:
- Masz mąke?
- Ale Stefan, po co ci mąka?
- nie gadaj tylko dawaj mąke. A teraz syp na ręce!
- ale Stefan, po co?
- Syp na ręce!
Po czym prędko pobiegł do domu. W progu żona z rykiem wita spóźnialskiego:
- Gdzieś Ty był, cała rodzna się zjechała, ciasto miałam upiec, mów gdzie byłeś tylko nie kręć!
- Dobrze kochanie, byłem w sklepie, podchodzę do kasy a tam jaka laska przy kasie, więc ja jak to ja, nie mogłem się powstrzymać i od słowa do słowa znalazłem się u niej w łóżku!
- Stefan, pokaż ręce!... co ty pier....sz, znowu z kumplami na kręglach byłeś!

_________________
Skoda Felicia 1.3 LPG 98' GLXi
Skoda Felicia 1.3 LPG 99' LXi
http://skodafelicia.pl/viewtopic.php?f=19&t=4839
Alfa Romeo 156 1.9 JTD 98' - to już historia
Jest VW Passat B5 1.8 4 Motion 2000r : viewtopic.php?f=57&t=12569


poniedziałek, 30 maja 2011, 21:12
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 8 kwi 2011, 10:38
Posty: 309
Lokalizacja: Warszawa // Legionowo
Silnik: 1.3 MPI 68 KM
Post Re: Codzienna porcja kawałów
Mam nadzieję że nie było:

Facet miał problem z przedwczesnym wytryskiem wiec poszedł do lekarza. Zapytał co ma zrobić, żeby problemu nie było. Lekarz mu poradził:
- Jak już będziesz dochodził, to spróbuj się jakoś wystraszyć.
Więc facet tego samego dnia poszedł do sklepu i kupił sobie pistolet startowy (starter), który robi dużo huku i potrafi nastraszyć jak cholera. Podniecony myślą wypróbowania nowego sposobu poleciał szybko do domu. W domu zastał żonę czekająca nago w łóżku. Zaczęli od pozycji 69 i facet momentalnie poczuł że zaraz dojdzie, wiec wystrzelił żeby się przestraszyć. Następnego dnia znów wybrał się do lekarza. Lekarz pyta:
- No i jak było?
Facet na to:
- Niezbyt fajnie. Kiedy wystrzeliłem, to żona zesrała mi się na twarz, odgryzła mi 5 cm penisa, a z szafy wyszedł sąsiad z rękami w górze..

Do baru przychodzi facet. Za ladą siedzi super laska, na ścianie menu:
kanapka z serem - 2 zł
kanapka z szynką - 3 zł
obciągnięcie dłonią - 5 zł
Mężczyzna patrzy na seksowną sprzedawczynie i pyta:
- To ty obciągasz ręką?
- Tak skarbie - mruczy uwodzicielsko laska
- To umyj dobrze łapska i daj mi kanapkę z serem
Do baru przychodzi facet. Za ladą siedzi super laska, na ścianie menu:
kanapka z serem - 2 zł
kanapka z szynką - 3 zł
obciągnięcie dłonią - 5 zł
Mężczyzna patrzy na seksowną sprzedawczynie i pyta:
- To ty obciągasz ręką?
- Tak skarbie - mruczy uwodzicielsko laska
- To umyj dobrze łapska i daj mi kanapkę z serem



Halina dawaj miskę będę rzygał!
- Józek nie rozrabiaj, spać
- Halina dawaj miskę będę rzygał!
- Józek, do spania!
- Dawaj miskę, bo źle będzie!
Żona zdesperowana biegnie po miskę, bo widzi, że już już naprawdę jest źle,
- Halina stop, zmiana planów - narobiłem w gacie.
Halina dawaj miskę będę rzygał!
- Józek nie rozrabiaj, spać
- Halina dawaj miskę będę rzygał!
- Józek, do spania!
- Dawaj miskę, bo źle będzie!
Żona zdesperowana biegnie po miskę, bo widzi, że już już naprawdę jest źle,
- Halina stop, zmiana planów - narobiłem w gacie.



Kazik od zawsze robił to co lubił : całował żonę, wślizgiwał się do wyrka i od razu zasypiał. Pewnego dnia obudził się obok podstarzałego faceta ubranego w biały szlafrok. "Co ty do kurwy nędzy robisz w moim łóżku?...I kim docholery jesteś?" zapytał facet. "To nie jest twoja sypialnia. Jestem Św. Piotr i jesteś w niebie" dodał. "Że co Twierdzisz, że jestem martwy Nie chcę umierać, jestem na to jeszcze za młody! Chcę natychmiast wrócić na Ziemię!" "To nie takie proste" odpowiedział święty. "Możesz wrócić jako kura albo jako pies. Wybór należy do ciebie" Kazio pomysłał przez chwile i doszedł do wniosku, że bycie psemjest stanowczo za bardzo męczące a życie kury wydaje się być miłe i relaksujące. Bieganie po zagrodzie z kogutem nie może być złe. "Chcę powrócić jako kura" odpowiedział. W kilka sekund później znalazł się w skórze całkiem przyzwoicieupierzonej kury. Nagle jednak poczuł, że jego kuper zaraz eksploduje. Wtedy podszedł do niego kogut. "Hey! To pewnie ty jesteś tą nową kurą, o której mówił miŚw.Piotr" powiedział kogut "Jak ci się podoba bycie kurą?" "No jest ok ale mam to dziwne uczucie, że mi kuper zaraz eksploduje" "Ooo, no tak. To znaczy, że musisz znieść jajko" powiedział kogut "Jak mam to zrobić?" "Gdaknij dwa razy i zaprzyj się jak najmocniej potrafisz" Kazio zagdakał i zaparł się jak najmocniej potrafił. Nagle "chluś" i jajko było już na ziemi. "Łoł to było zajebiste" powiedział Kazik. Zagdakał jeszcze raz, zaparł się i wypadło z niego kolejne jajo. Za trzecim razem, gdy zagdakał usłyszał krzyk swojej żony : "Kazik co ty ===Urwał=== robisz! Obudź się! Zasrałeś całe łóżko"




Przychodzi pijany facet do domu. Zamknal drzwi, i na cale gardlo z
Progu krzyczy: - Przyszleeeeeemm!
Ostrym ruchem nogi, zrzuca lewego buta, ten ulatuje w koniec
korytarza, potem, zrzuca prawego, ktory zostawiwszy na suficie slad
podeszwy, pada na podloge. Silnie klnac pod nosem, i czepiajac sie
Rekami scian, przechodzi do kuchni, gdzie wywraca stol, taborety i
bije naczynia.
- Ja k***wa przyszlemmmm!
Nastepnie, przechodzi do pokoju, zrzuca z pólek wszystkie ksiazki,
wywraca telewizor, bije krysztalowa waze. I znowu na cale gardlo:
- W domuu jestemmm k****wa!
Przechodzi do sypialni, zrywa z lozka przescieradlo, rzuca je na
podloge I depcze nogami.
- Przyszleeeemm... W domuuu jeestemmm!
Nareszcie opadlszy z sil, pada plecami na lozko, i wzdycha:
- Jak zajebiscie byc kawalerem....




Podczas kolędy ksiądz wręczył małemu chłopczykowi obrazek z wizerunkiem świętego. Mały obejrzał obrazek i pyta:
- Masz więcej?
Ksiądz dał mu jeszcze cztery. Mały przejrzał wszystkie i pyta:
- A z dinozaurami masz?




Pociąg. Przedział sypialny. Na górze koleś, na dole koleś. Nagle z góry -
prosto na twarz tego na dole - zaczyna lecieć gówno.
- Proszę pana, proszę się obudzić! Zesrał się pan!
- Nie śpię...




Do nieba trafia dwójka malych dzieci, biale i czarne. Przyjmuje je Sw.Piotr.
Bierze biale dziecko na rece i mówi:
- O, jakie ty masz sliczne biale nozki, a jakie sliczne biale raczki, a jakie sliczne biale uszka,
jaki masz sliczny bialy nosek! Masz tu skrzydelka bedziesz aniolkiem !
Potem bierze czarne dziecko i mówi:
- O jakie masz sliczne czarne kolanka, a jakie sliczne czarne raczki, a jakie sliczne czarne ramionka,
a jakie sliczne czarne policzki... Masz tu skrzydelka bedziesz... mucha!



Synek wszedł do sypialni rodziców w momencie gdy ojciec zakładał
prezerwatywę. Próbując ukryć swą erekcję ojciec położył się na łóżku
i zagląda pod nie.
- Co ty robisz tato?
- Emmm... szukam kota, widziałem że wchodził pod łóżko.
- I co, chcesz go wyruchać?




Pijak jedzie tramwajem, i ledwo trzyma się na nogach. Obok stoi elegancka kobieta i cały czas patrzy na niego z obrzydzeniem. W pewnym momencie pijak nie wytrzymuje i wymiotuje na kobietę.
- Pan jest świnia!
- Ja świnia? To niech pani zobaczy, jak pani wyglada...


Czołg się śmieje z malucha (fiat 126p).
-HAHAHAHA! maluch ty to jesteś beznadziejny, Ty to masz serce w dupie.
- Może i mam serce w dupie, ale przynajmniej nie mam h*ja na czole.



:DD:

Edit and : w ostatnim dowcipie wykropkowałem wulgaryzm

_________________
życie jest za krótkie żeby jeździć dieslem.
GLXi 1.3 50kW/68KM
___________________________________________

Obrazek


piątek, 17 cze 2011, 10:03
Zobacz profil
Moderator

Dołączył(a): wtorek, 20 sty 2009, 11:56
Posty: 5265
Lokalizacja: na płd od wawy ( K-J)
Silnik: 1.3 MPI 68 KM
Post Re: Codzienna porcja kawałów
http://demotywatory.pl/3227424/Czasem-b ... zolomienie

_________________
Felicia 1,3MPI LX,99r,sprzedana,
jest fabia 1,4 16V, 2006
lepiej jadąc wolniej stracić 5 min z życia niż jadąc szybko w 5 min stracić życie


piątek, 1 lip 2011, 20:42
Zobacz profil
Moderator

Dołączył(a): wtorek, 20 sty 2009, 11:56
Posty: 5265
Lokalizacja: na płd od wawy ( K-J)
Silnik: 1.3 MPI 68 KM
Post Re: Codzienna porcja kawałów
http://demotywatory.pl/3224420/A-pytanie-brzmi

_________________
Felicia 1,3MPI LX,99r,sprzedana,
jest fabia 1,4 16V, 2006
lepiej jadąc wolniej stracić 5 min z życia niż jadąc szybko w 5 min stracić życie


poniedziałek, 4 lip 2011, 20:32
Zobacz profil

Dołączył(a): czwartek, 23 kwi 2009, 15:46
Posty: 445
Lokalizacja: Wrocek
Silnik: 1.3 MPI 68 KM
Post Re: Codzienna porcja kawałów
W szpitalu leży kobita w śpiączce. Pielęgniarka zauważyła, że gdy myje jej miejsca intymne wykres fal mózgowych się zmienia. Poinformowała o tym męża z propozycją że mógłby zastosować stymulację polegającą na seksie oralnym. Mąż początkowo miał opory, ale w końcu się zgodził. Wszedł do pokoju żony, a pielęgniarka obserwowała monitory. Nagle wykres stał się zupełnie płaski. Pielęgniarka wpada do pokoju, a mąż zapinając spodnie:
- Chyba się udławiła...


piątek, 12 sie 2011, 17:16
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 15 maja 2011, 23:19
Posty: 200
Lokalizacja: Kalisz
Silnik: 1.3 MPI 68 KM
Płeć: Mężczyzna
Post Re: Codzienna porcja kawałów
jak ja sie ciesze ze ja nie mam takiej dziewczyny :)
w zyciu bym jej nie dopuscil do felki :pojedynek:

:haha: :lol: :haha1:
http://www.youtube.com/watch?v=RfSvAFus ... ure=fvwrel

_________________
< Moja Felka >http://www.skodafelicia.pl/viewtopic.php?f=19&t=7344
< Aktualne auto którym jeżdżę http://www.iv.pl/images/94218681605208918760.jpg


poniedziałek, 22 sie 2011, 22:42
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 6 cze 2009, 01:29
Posty: 623
Lokalizacja: Szcecin/Zabrze
Silnik: 1.3 MPI 68 KM
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja:: Szczecin/Zabrze
Post Re: Codzienna porcja kawałów
http://hardcorowo.pl/741_Spowiedz.html
http://hardcorowo.pl/711_Wycieczka_na_farme.html
:haha:

_________________
Felicia 1.3MPi LXi + LPG - '97
GG-22564341 ... proszę przedstaw się jak napiszesz ;) tel.795-505-773 (Play)
chcesz przyciemnić szyby w swoim aucie... napisz


środa, 24 sie 2011, 17:20
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 15 maja 2011, 23:19
Posty: 200
Lokalizacja: Kalisz
Silnik: 1.3 MPI 68 KM
Płeć: Mężczyzna
Post Re: Codzienna porcja kawałów
Obrazek

_________________
< Moja Felka >http://www.skodafelicia.pl/viewtopic.php?f=19&t=7344
< Aktualne auto którym jeżdżę http://www.iv.pl/images/94218681605208918760.jpg


środa, 24 sie 2011, 22:33
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 10 mar 2010, 20:41
Posty: 1820
Lokalizacja: Racibórz
Silnik: 1.3 MPI 68 KM
Płeć: Mężczyzna
Post Re: Codzienna porcja kawałów
http://dobre.pro/59#gif

_________________
viewtopic.php?f=19&t=3380


środa, 24 sie 2011, 22:38
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 24 sie 2011, 11:37
Posty: 9
Lokalizacja: Małopolska
Silnik: 1.3 MPI 68 KM
Post Re: Codzienna porcja kawałów
Siedzi Grisza nad Wołgą i łowi ryby .
Nagle spławik się poruszył , Grisza szarpnął , wyciągnął złotą rybkę .
Rybka powiada to co zwykle wypada w tej sytuacji rzec .
- Dobry człowieku , zwróć mi wolność a spełnię twe życzenie
chcesz willę ?
- Eee nie - powiada Grisza
- To może nowego jeep-a ?
- Nie , nie chcę .
- To może ... chcesz medal za odwagę ?
- Tak tak chcę taki medal !
Trzask prask życzenie się spełniło .
Stoi z granatem w ręku a na przeciw niego pięć czołgów pędzi ! I załkał Grisza
- Pośmiertny k... dała !

_________________
Moja skoda to ferrari wśród skód , oczywiście kiedy ja prowadzę ...


czwartek, 25 sie 2011, 13:47
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 26 maja 2011, 23:24
Posty: 3991
Silnik: 1.6 MPI 75 KM
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja:: Wrocław
Post Re: Codzienna porcja kawałów
fela1.398 napisał(a):
Zaciekawiło mnie to, więc spytałem czy tak jest również na zlotach innych samochodów, no i nie uwierzycie, ale koleś powiedział, że tak właśnie jest. Na zlotach Skody podobno przywożą martwe kury, a później pieką je nad ogniskiem.

Nie mam pytań :D

_________________
Skoda Felicia 1,6MPI 1998 FL
Life is too short for boring hi-fi


środa, 7 wrz 2011, 10:44
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 26 maja 2011, 23:24
Posty: 3991
Silnik: 1.6 MPI 75 KM
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja:: Wrocław
Post Re: Codzienna porcja kawałów
Facet na rozmowie o pracę:
- Gdzie Pan wcześniej pracował?
- Służyłem w armii. Byłem w marines.
- Uczestniczył Pan w jakimś konflikcie wojskowym?
- Owszem. Byłem dwa lata w Wietnamie i tam zdarzył mi się mały wypadek...
- To znaczy?
- Granat urwał mi jaja.
- W porządku. Zatrudniam Pana. Proszę przyjść w poniedziałek na 10:00 do pracy. Pana stanowisko będzie już gotowe.
- Na 10:00? Tak późno? Wie Pan, nie chcę być faworyzowany ze względu na moje kalectwo. Inni też pracują od 10:00?
- Wie Pan, w zasadzie zaczynamy pracę, od 07:00, ale przez pierwsze trzy godziny drapiemy się tylko po jajach i zastanawiamy od czego by tu zacząć... :hihi:

_________________
Skoda Felicia 1,6MPI 1998 FL
Life is too short for boring hi-fi


wtorek, 13 wrz 2011, 11:22
Zobacz profil
Prezes
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 21 kwi 2008, 09:45
Posty: 1906
Lokalizacja: Sosnowiec (Centrum)
Silnik: inny...
Płeć: Mężczyzna
Post Re: Codzienna porcja kawałów
Przychodzi Jasio w odwiedziny do dziadka.
Nagle pod kominkiem spostrzegł skórę tygrysa.
Mówi do dziadka:
- Dziadku, dziadku, opowiedz mi jak to było z tym tygrysem!
- Wybrałem się kiedyś do lasu. Wziąłem ze sobą strzelbę, tak na wszelki wypadek. Idę sobie, idę, wtem słyszę, a w krzakach czai się tygrys. No to ja PACH, PACH, strzelam i uciekam, a on biegnie za mną i się ślizga. To ja znowu PACH, PACH, strzelam i uciekam, a on biegnie za mną i się ślizga. To ja znowu...
- Kurczę, dziadku - przerywa Jasio - ale Ty odważny... Ja to bym się od razu zesrał ze strachu!
- A jak myślisz bałwanie, na czym ten tygrys się ślizgał?

-------------------------------------------------

Pani w szkole zarządziła zabawę w zagadki. Pierwsza zgłasza się Małgosia:
- Co to jest: je trawę, daje mleko, a w środku ma literkę "r"?
- To krowa Małgosiu, ale podoba mi się tok Twojego rozumowania.
Następny jest Jaś:
- Co to jest: długie, często się napręża, a w środku ma literkę "u"?
Pani się zarumieniła:
- Jasiu! Natychmiast wyjdź z klasy!
Jaś posłusznie wstaje, wychodzi. W drzwiach zatrzymuje się i rzuca:
- To jest łuk, proszę Pani, ale podoba mi się tok Pani rozumowania.

-----------------------------------------------

Jest zakończenie roku szkolnego. Każde dziecko przyniosło prezent z własnego zakresu możliwości. Pani wiedząc, gdzie pracują rodzice dzieci próbuje zgadnąć, co dostała bez otwierania prezentu. Najpierw prezent daje Ania. Pani wiedząc, że jej rodzice pracują w kwiaciarni, potrząsa pudełkiem i mówi:
- Aniu, czy to są kwiaty?
- Skąd pani wiedziała?
Później prezent daje Waldek. Pani wie, że jego rodzice pracują w sklepie ze słodyczami. Potrząsa pudełkiem i mówi:
- Waldku, czy to są czekoladki?
- Skąd pani wiedziała?
Sytuacja powtarza się kilkanaście razy. Pani zawsze bez problemu zgaduje co dostała. Jako ostatni daje prezent Jasio. Pani wie, że jego rodzice pracują w branży monopolowej. Nim potrząsnęła pudełkiem zauważyła, że z pudełka coś wycieka. Postanowiła to polizać.
- Jasiu, czy to jest szampan?
- Nie...
Pani postanowiła jeszcze raz "skosztować":
- No to może ajerkoniak?
- Nie...
- Poddaję się, Jasiu. Co to jest?
- Świnka morska!

----------------------------------------

Fachowcy z Ukrainy przyjechali na gospodarstwo do Irlandii wymalować facetowi dom. Jako, że byli z Ukrainy mieli w zwyczaju przed robotą chlapnąć ze dwie sety, ale niestety nie mieli za co. Sprzedali więc farbę, kupili flaszkę, drugą, trzecią... i w końcu przepili wszystko. Po jakimś czasie fachowcy widząc, że zbliża się właściciel domu, resztką farby szybko wysmarowali koniowi mordę.
Właściciel się pyta:
- Dlaczego nic nie jest pomalowane?
- Bo koń wypił całą farbę!
Właściciel bez zastanowienia wyciąga strzelbę i strzela koniowi w łeb.
- Dlaczego od razu tak brutalnie? - pytają fachowcy ze zdumieniem.
- A na c**j mi taki koń. Ostatnio jak byli tu murarze z Polski to 10 worków cementu wpierdolił.

----------------------------

W pewnej małej angielskiej mieścinie był sobie ksiądz, który oprócz obowiązków duszpasterskich, lubił hodowle drobiu. Któregoś jednak dnia księdzu zginął kogut. Początkowo ksiądz myślał, że kogut po prostu uciekł, jednak minął jakiś czas, a koguta nie ma.
Ksiądz zmartwił się doszedł do wniosku, że mu ukradziono koguta. Po niedzielnej mszy, kiedy wierni zbierali się już do wychodzenia, ksiądz ich powstrzymał:
- Mam jeszcze jedną, bardzo wstydliwą sprawę do załatwienia.
- Chciałbym spytać, kto z obecnych tutaj ma koguta?
Wszyscy mężczyźni wstali.
- Nie, nie... - to nieporozumienie. Może spytam inaczej, kto ostatnio widział koguta?
Wszystkie kobiety wstały.
- Oj, nie, nie... to też nie o to chodzi - może wyrażę się inaczej: kto ostatnio widział koguta, który do niego nie należy?
Połowa kobiet wstała....
- Parafianie - nie rozumiemy się, spytam, wprost - kto widział ostatnio mojego koguta?
Wstał chórek chłopięcy, ministranci i organista...

_________________
Było: Fiat 126p '88 / Favorit 135LS '91 / Felicia 1.6GLX '99 Jest: Opel Vectra 2.0 DTI CD '98

Samochody napędza moment obrotowy, a konie mechaniczne je sprzedają ;)

...kiedy myślę ze ludzka głupota osiągnęła szczyt, zawsze ktoś mnie zaskoczy...


czwartek, 22 wrz 2011, 18:04
Zobacz profil
Prezes
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 21 kwi 2008, 09:45
Posty: 1906
Lokalizacja: Sosnowiec (Centrum)
Silnik: inny...
Płeć: Mężczyzna
Post Re: Codzienna porcja kawałów
Blondynka dzwoni do swojego chłopaka i mówi:
- Mógłbyś do mnie wpaść? Mam tu strasznie trudne puzzle i nie wiem, od czego zacząć...
- A co powinno z nich wyjść według rysunku na pudełku? - pyta chłopak.
- Wygląda na to, że tygrys.
Chłopak decyduje się przyjechać. Blondynka wpuszcza go i prowadzi do pokoju, gdzie na stoliku porozsypywane są puzzle. Chłopak przez chwilę przygląda się kawałkom, po czym odwraca się i mówi:
- Kochanie, po pierwsze nie wydaje mi się, żebyśmy ułożyli z tych kawałków cokolwiek przypominającego tygrysa. Po drugie: zrelaksuj się, napijmy się kawy, a potem pomogę ci powrzucać wszystkie te płatki kukurydziane z powrotem do pudełka...

-------------------------------------------------------

Pchła spotyka pchłę, jedna jest bardzo zmarznięta, a druga świeża i wypoczęta. Ta wypoczęta mówi:
- Co jesteś taka zimna?
- Jechałam na hawaje.
- Ja też! A jak tam jechałaś?
- Na wąsach motocyklisty.
- Słuchaj to robi się tak: wchodzisz na samolot potem na nogę stewardesy, wchodzisz na górę mościsz się w jej c***e , zasypiasz i wstajesz dopiero przy lądowaniu.
Za tydzień znowu: pchła wypoczęta i pchła zziębnięta.
Wypoczęta pchła pyta się:
- I co?
- Zrobiłam jak mówiłaś: weszłam do samolotu, umościłam się w c***ę, zasnęłam.
- No i co dalej?
- I budzę się na wąsach motocyklisty!

-------------------------------------------------------

Nowy ksiądz był spięty, bo miał prowadzić swoją pierwszą mszę w parafii. Postanowił dodać do świętej wody kilka kropelek wódki, żeby się rozluźnić. l tak się stało. Czuł się wspaniale. Gdy po mszy wrócił do pokoju znalazł list:
"Drogi Bracie, następnym razem dodaj kropelki wódki do wody, a nie kropelki wody do wódki. A teraz słuchaj i zapamiętaj:
- Msza trwa godzinę, a nie dwie połówki po 45 minut.
- Jest 10 przykazań, a nie 12.
- Jest 12 apostołów, a nie 10.
- Krzyż trzeba nazwać po imieniu, a nie to "duże T".
- Na krzyżu jest Jezus, a nie Che Guevara.
- Jezusa ukrzyżowali, a nie zaj**ali i to Żydzi, a nie Indianie.
- Nie wolno na Judasza mówić "ten sk**wysyn".
- Ci co zgrzeszyli idą do piekła, a nie w pizdu.
- Inicjatywa, aby ludzie klaskali była imponująca, ale tańczyć makarenę i robić pociąg to przesada.
- Opłatki są dla wiernych, a nie jako deser do wina.
- Poza tym Maria Magdalena była jawnogrzesznicą, a nie k**wą.
- Kain nie ciągnął kabla, tylko zabił Abla.
- Na początku mówi się "Niech będzie pochwalony", a nie "k**wa mać".
- A na koniec mówi się "Bóg zapłać", a nie "ciao".
- Po zakończeniu kazania schodzi się z ambony po schodach, a nie zjeżdża po poręczy.
- Ten obok w "czerwonej sukni", to nie był transwestyta. To byłem ja, Biskup.
Amen!"

--------------------------------------------

Rodzice Jasia uprawiali seks w pozycji na pieska. Nagle w drzwiach stanął Jasio.
Tata pomyślał: "Kurde, muszę wybrnąć z tej niezręcznej sytuacji".
- A Ty, niedobra! Ty...! - ryknął tata i zaczął walić mamie klapsy w pupę. Nie będziesz już Jasia więcej biła... A masz...!
A Jasio krzyczy:
- Super tato, super! Wyru**aj jeszcze kota, żeby mnie nie drapał!

-------------------------------------------

Facet dostał na urodziny papugę. Szybko zorientował się, ze ma ona okropny nawyk przeklinania i rzuca mimochodem co drugie słowo. Cóż miał jednak zrobić - wyrzucić żal, zawsze to jakiś towarzysz, zresztą prezent. Wiele dni starał się walczyć ze słownictwem papugi. Mówił do niej miłe słowa, puszczał łagodną, klasyczną muzykę, robił wszystko, żeby dać papudze dobry przykład. Słowem - pełna poświęcenia terapia i wszystko na nic.

Pewnego dnia, kiedy papuga wstała lewą noga i była wyjątkowo wredna, facet nie wytrzymał. Zaczął krzyczeć, ale papuga darła się głośniej. Potrząsnął nią. Wtedy nie dość, ze go zbluzgała, to jeszcze dostał parę razy dziobem. Zdesperowany wrzucił ptaszysko do zamrażarki, zatrzasnął drzwi, oparł się o nie i zsunął w dół. Papuga rzuciła się kilka razy o ściany zamrażarki, coś zabełkotała i nagle wszystko ucichło.

Facet ochłonął trochę, zaczął mieć wyrzuty sumienia. Otworzył szybko drzwi zamrażarki. Papuga milcząc weszła na jego wyciągnięte ramie i powiedziała:
- "Najmocniej przepraszam, ze uraziłam pana moim słownictwem i zachowaniem. Proszę o przebaczenie, dołożę wszelkich starań,aby się poprawić i nie dopuścić do podobnych scen w przyszłości".
Facet był w szoku, już otwierał usta, żeby zapytać, co spowodowało tak radykalna zmianę, kiedy odezwała się papuga:
- "Czy mogę pana uprzejmie zapytać: co zrobił kurczak?"

_________________
Było: Fiat 126p '88 / Favorit 135LS '91 / Felicia 1.6GLX '99 Jest: Opel Vectra 2.0 DTI CD '98

Samochody napędza moment obrotowy, a konie mechaniczne je sprzedają ;)

...kiedy myślę ze ludzka głupota osiągnęła szczyt, zawsze ktoś mnie zaskoczy...


piątek, 23 wrz 2011, 19:40
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 4 lut 2011, 19:31
Posty: 1909
Silnik: 1.3 MPI 68 KM
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja:: KTA
Post Re: Codzienna porcja kawałów
Teściowa mówi do zięcia ,żeby pożyczył jej rower bo jedzie na cmentarz.Na to zięć -dobrze niech mama weźmie,tylko kto potem przyprowadzi rower do domu?

Był zajączek,któremu strasznie podobała się lisiczka.Kombinował jak się z nią umówić,ale ona miała gdzieś jego amory.Pewnego dnia na polankę podjechał lis mercedesem,woła lisiczkę chodź zobacz jaką mam furę.Lisiczka jednak nie bardzo chciała.Lis nalegał- chodź zobacz chociaż jak jest w środku.Lisiczka podeszła,włożyła głowę przez drzwi do środka, w tym czasie lis zaklinował ją podkręcając szybę,tak że nie miała ruchu.Skwapliwie skorzystał z sytuacji. Całej sprawie przygląda się zajączek zza krzaka i smutny mówi: na auto mnie nie stać ,ale drzwi z elektrycznymi szybami to sobie muszę na szrocie sprawić.

_________________
Srebrzanka LXi 1B1B '00 1,3MPI zobacz ją. ;)

Moje modeliki
Zdrada jest jak przejechanie rowerem przez kałużę.Zmoczysz nogawki i jedziesz dalej.
...если очень захотеть можно в космос полететь...
Obrazek


sobota, 8 paź 2011, 20:52
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 26 maja 2011, 23:24
Posty: 3991
Silnik: 1.6 MPI 75 KM
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja:: Wrocław
Post Re: Codzienna porcja kawałów
O mechaniku samochodowym...

Mówi mechanik: "Gdy tylko pomyślę sobie jakim jestem mechanikiem samochodowym, to aż boję się pójść do lekarza"

:)

_________________
Skoda Felicia 1,6MPI 1998 FL
Life is too short for boring hi-fi


poniedziałek, 10 paź 2011, 06:26
Zobacz profil

Dołączył(a): środa, 5 paź 2011, 06:08
Posty: 107
Lokalizacja: Toruń/ Chełmża
Silnik: 1.3 MPI 68 KM
Post Re: Codzienna porcja kawałów
http://zaszybko.pl/

_________________
fotografia ślubna Toruń


wtorek, 11 paź 2011, 10:53
Zobacz profil WWW
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 4 lut 2011, 19:31
Posty: 1909
Silnik: 1.3 MPI 68 KM
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja:: KTA
Post Re: Codzienna porcja kawałów
fotogrimes napisał(a):
http://zaszybko.pl/

Trochę się spóźniłeś.Na forum już o tym było http://skodafelicia.pl/viewtopic.php?f=26&t=7583

_________________
Srebrzanka LXi 1B1B '00 1,3MPI zobacz ją. ;)

Moje modeliki
Zdrada jest jak przejechanie rowerem przez kałużę.Zmoczysz nogawki i jedziesz dalej.
...если очень захотеть можно в космос полететь...
Obrazek


wtorek, 11 paź 2011, 11:30
Zobacz profil

Dołączył(a): środa, 5 paź 2011, 06:08
Posty: 107
Lokalizacja: Toruń/ Chełmża
Silnik: 1.3 MPI 68 KM
Post Re: Codzienna porcja kawałów
Ehh. No szkoda ;)
Dowcip musi być, więc łapcie:
Wywiad z bacą:
- Baco, jak wygląda wasz dzień pracy?
- Rano wyprowadzam owce, wyciągam flaszkę i piję...
- Baco, ten wywiad będą czytać dzieci. Zamiast flaszka mówcie książka.
- Dobra. Rano wyprowadzam owce, wyciągam książkę i czytam. W południe przychodzi Jędrek ze swoją książką i razem czytamy jego książkę. Po południu idziemy do księgarni i kupujemy dwie książki, które czytamy do wieczora. A wieczorem idziemy do Franka i tam czytamy jego rękopisy.

_________________
fotografia ślubna Toruń


wtorek, 11 paź 2011, 11:47
Zobacz profil WWW
Prezes
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 21 kwi 2008, 09:45
Posty: 1906
Lokalizacja: Sosnowiec (Centrum)
Silnik: inny...
Płeć: Mężczyzna
Post Re: Codzienna porcja kawałów
Jasiu wraca do domu z przedszkola cały podrapany na twarzy. Mama wystraszona się pyta:
- Jasiu! Co się stało?
- Dzisiaj było mało dzieci w przedszkolu.
- Dobrze, ale co to ma wspólnego z tym co ci się stało?
- Pani kazała nam ustawić się w kółko, złapać za rączki i tańczyć dookoła choinki.

Marek skarży się tacie:
- Tato, kolega z klasy mówi, że jestem pedałem.
- Uderz go to przestanie!
- Ale on jest taki słodki.

Pewnego razu pastuch przepędzał swoje owce z jednego pastwiska na drugie. Nagle, w kłębach kurzu i z rykiem silnika zatrzymało się przy nim nowiutkie BMW. Kierowca - młody człowiek w garniturze Prady, butach Gucciego, okularach Diora itd. Typowy yuppie. Koleś wystawił głowę przez opuszczoną szybkę i pyta:
- Czy jeżeli powiem ci ile dokładnie masz owiec w stadzie, dasz mi jedną z nich?
Owczarz popatrzył na facia, na swoje stado i odpowiedział:
- Dobra, czemu nie...?
Yuppie zaparkował samochód. Wyciągnął notebook DELL podłączony do komórki AT&T.
Połączył się z Internetem, wszedł na stronę NASA i za pomocą GPS dokładnie określił swoją pozycje. Podał ją do innego satelity NASA, który zrobił zdjęcie obszaru w wysokiej rozdzielczości. Następnie otworzył zdjęcie używając programu Adobe Photoshop, przekonwertował plik i wysłał go do centrum obróbki zdjęć cyfrowych w Hamburgu. Po kilku sekundach na palmtopa przyszedł mail informujący go, ze zdjęcie zostało obrobione i podano adres, pod którym zostały zmagazynowane dane. Koleś wszedł wiec do bazy danych SQL i ściągnął dane, a następnie nakarmił nimi arkusz Excel i wypchał setkami skomplikowanych formułek. Po otrzymaniu wyniku wydrukował na swojej mini drukarce HP LaserJet pełny 150-stronicowy raport.
Podał go pastuchowi i powiedział:
- Masz w stadzie 1586 owiec.
- To prawda - powiedział owczarz. Pewnie chcesz teraz wybrać sobie jedna z nich? A bierz..
Stał spokojnie, obserwując młodego człowieka rozglądającego się wśród stada. Ten w końcu wybrał zwierzaka, załadował go do bagażnika nowiutkiego BMW.
W tym momencie owczarz odzywa się ponownie:
- Hej, a jak Ci powiem jaki jest Twój zawód, to oddasz mi zwierzaka?
Yuppie pomyślał przez chwilkę, a następnie odparł:
- Jasne, czemu nie?
- Jesteś konsultantem - powiedział pastuch.
- O rany, niesamowite! Jak to zgadłeś?
- Nie musiałem się specjalnie wysilać - rzekł owczarz.
- Zjawiłeś się tutaj nie wzywany, żądając zapłaty za odpowiedź, którą znałem, na pytanie, którego nigdy nie zadawałem. A w dodatku gówno wiesz o mojej robocie... ODDAWAJ PSA!

Moskiewskie metro, godziny szczytu, ścisk niemożebny. Dziewczyna stoi w tłoku, jak i inni...
W pewnym momencie odwraca się do stojącego za nią faceta:
- Wypraszam sobie!
- Ależ proszę pani, to nie to co pani myśli. Wypłatę dzisiaj dostałem, w rulon zwinąłem i do kieszeni wsadziłem.
Za jakiś czas dziewczyna odwraca się ponownie:
- Chyba nie chce mi pan wmówić, że od ostatniej stacji dostał pan podwyżkę!

_________________
Było: Fiat 126p '88 / Favorit 135LS '91 / Felicia 1.6GLX '99 Jest: Opel Vectra 2.0 DTI CD '98

Samochody napędza moment obrotowy, a konie mechaniczne je sprzedają ;)

...kiedy myślę ze ludzka głupota osiągnęła szczyt, zawsze ktoś mnie zaskoczy...


wtorek, 11 paź 2011, 15:20
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 4 lut 2011, 19:31
Posty: 1909
Silnik: 1.3 MPI 68 KM
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja:: KTA
Post Re: Codzienna porcja kawałów
Jest sobie małżeństwo,żona pracuje w banku.Pewnego dnia oznajmia,że jedzie na szkolenie z firmy.Po kilku dniach wraca w nowym futrze.
Mąż zdziwiony pyta
-skąd masz to futro ,przecież nas nie stać na takie luksusy.
Żona odpowiada
-był taki konkurs i na mój kupon padła wygrana.
Za jakiś czas znowu żona jedzie szkolenie i wraca z TV plazmą.
-skąd ten TV pyta mąż?
-był konkurs i znów mój kupon wygrał.
Sytuacja się powtarza,po kolejnym szkoleniu ,żona wraca nowiutkim mercedesem.
-skąd to auto,przecież nie stać nas?
-wiesz było kolejne losowanie i tym razem na mój kupon trafiło.
Mężu jestem zmęczona,zrób mi proszę kąpiel.
Po wyjściu z łazienki,żona pyta czemu mąż nalał tak mało wody,że ledwie można było się umyć?
Kochanie to w trosce o Twój kupon,żeby się nie rozmoczył :haha:

_________________
Srebrzanka LXi 1B1B '00 1,3MPI zobacz ją. ;)

Moje modeliki
Zdrada jest jak przejechanie rowerem przez kałużę.Zmoczysz nogawki i jedziesz dalej.
...если очень захотеть можно в космос полететь...
Obrazek


środa, 12 paź 2011, 08:23
Zobacz profil
Prezes
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 21 kwi 2008, 09:45
Posty: 1906
Lokalizacja: Sosnowiec (Centrum)
Silnik: inny...
Płeć: Mężczyzna
Post Re: Codzienna porcja kawałów
Następnego dnia w pracy, przy kawie rozmawiają dwie koleżanki:
- Jak tam Twój wczorajszy seks? - beznadzieja... mąż przyszedł do domu, w 3 minuty zjadł obiad, potem 4 minuty bzykania i po dwóch minutach spał... A u Ciebie?
- No u mnie rewelacja, mąż przyszedł do domu, zabrał mnie na przepyszną romantyczną kolację. Później przez godzinę wracaliśmy do domu spacerkiem przez miasto, potem świece i godzina przecudownej gry wstępnej. Następnie godzina nieziemskiego seksu a na koniec wyobraź sobie, że przez godzinę rozmawialiśmy czule ze sobą. Bajka po prostu!
W tym samym czasie rozmawia ze sobą dwóch kolegów:
- Jak tam Twój wczorajszy sex?
- No zajebiście! Przychodzę do domu, obiad na stole, zjadłem, pobzykałem i zasnąłem! A u Ciebie?
- U mnie? K*rwa, u mnie beznadzieja. Przychodzę - nie ma prądu bo zapomniałem zapłacić za rachunek, zabrałem więc gdzieś starą na kolację, żarcie beznadziejne było i takie drogie, że nie starczyło mi na taksówkę powrotną i musiałem zap**rdalać do domu na piechotę. Przychodzimy k*rwa przecież nie ma prądu, więc znowu te cholerne świece. Byłem tak wkurzony, że najpierw przez godzinę nie mógł mi stanąć a potem przez godzinę nie mogłem się spuścić. Na to wszystko tak się wk*rwiłem, że przez godzinę jeszcze usnąć nie mogłem.


Płonie rafineria. Kilka jednostek Państwowej Straży Pożarnej bezradnie patrzy na buchające płomienie i eksplozje nie będąc nawet w stanie zbliżyć się do pożaru. W pewnym momencie oczy wszystkich zwracają się na pojazd Jednostki Ochotniczej Straży Pożarnej w Cigacicach. 30-to letni Star mija linię jednostek PSP, taranuje ogrodzenie, w końcu zwalnia. Ochotnicy wypadają z pojazdu, błyskawiczne rozwinięcie, podają pianę po całości, pożar opanowany.
Starosta po przekazaniu gratulacji przechodzi do konkretów:
- Panowie, jak mogę się wam odwdzięczyć za tę akcję, jest coś czego potrzebujecie w jednostce?
Naczelnik OSP drapiąc się w głowę:
- Noo, w pierwszej kolejności to przydałoby się zrobić hamulce w Starze...


- Otwierać! Policja!
- Nie zamawialiśmy policji, tylko prostytutki!
- Ale to sąsiedzi nas wzywali!
- Sąsiedzi wzywali, to niech sąsiedzi ru***ją.


Pociąg relacji Paryż - Bruksela...
Wsiada Rosjanin.
Wszystkie miejsca zajęte przez pasażerów, a jedno z podwójnych siedze zajmuje francuska gospodyni z małym pieskiem, który rozwalił się jak car na carskim tronie.
Rosjanin prosi:
- Madammm, nie mogłaby pani wziąć swojego pieska na ręce?
Kobieta ostro odpowiada:
- Wy Rosjanie jesteście jak zwykle bezceremonialni. Moja Fifi jest zmęczona. Niech sobie pan poszuka wolnego miejsca w innym wagonie!
Rosjanin poszedł więc szukać nowego miejsca nie znalazł. Wraca, mówi:
- Lady, jestem bardzo zmęczony, chciałbym usiąść. Niech pani weźmie swojego psa na ręce.
Francuzka rozeźlona krzyczy:
- Wy, Ruscy, jesteście gruboskórni i nieokrzesani! W Europie ludzie się tak nie zachowują. To jest nie do pomyślenia!
Wtedy Rosjanin nie wytrzymał i wywalił suczkę przez okno, a sam usiadł sobie wygodnie. Kobieta w szoku, przeklina, miota się, wrzeszczy. Do rozmowy nagle dołącza się siedzący obok Anglik - dżentelmen w każdym calu:
- Wy, Rosjanie, wszystko robicie nie tak jak trzeba, jakby nie od tej strony. Podczas obiadu trzymacie nóż w lewej ręce, samochody jeżdżą u was po prawej stronie, a teraz pan wyrzucił przez okno nie tą sukę co trzeba...

_________________
Było: Fiat 126p '88 / Favorit 135LS '91 / Felicia 1.6GLX '99 Jest: Opel Vectra 2.0 DTI CD '98

Samochody napędza moment obrotowy, a konie mechaniczne je sprzedają ;)

...kiedy myślę ze ludzka głupota osiągnęła szczyt, zawsze ktoś mnie zaskoczy...


sobota, 22 paź 2011, 07:44
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 26 maja 2011, 23:24
Posty: 3991
Silnik: 1.6 MPI 75 KM
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja:: Wrocław
Post Re: Codzienna porcja kawałów
Dentysta schyla się właśnie nad pacjentem i ma zamiar rozpocząć borowanie, gdy nagle zastyga w bezruchu i pyta nieufnie:
- Czy mi się to tylko wydaje, czy też trzyma pan rękę na moich jądrach?
Pacjent spokojnym głosem:
- To tylko taka mała asekuracja. Bo przecież nie chodzi o to, żebyśmy sobie ból zadawali... Prawda, Panie Doktorze?

Kolega opowiada koledze:
- Byłem u lekarza i poprosiłem o syrop od kaszlu, a on dał mi nie wiem czemu środek na rozwolnienie.
- Zażyłeś ten środek?
- Zażyłem.
- I co, kaszlesz?
- Nie mam odwagi...

_________________
Skoda Felicia 1,6MPI 1998 FL
Life is too short for boring hi-fi


sobota, 22 paź 2011, 07:51
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 4 lut 2011, 19:31
Posty: 1909
Silnik: 1.3 MPI 68 KM
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja:: KTA
Post Re: Codzienna porcja kawałów
Młodemu małżeństwu urodziło się dziecko,rosło aż miło.Zaczęło wymawiać pierwsze wyrazy.
Woła baba baba i za trzy dni babcia zmarła.
Później nauczyło się wołać: dada dada dada i za dwa dni dziadek zmarł.\
Ojciec wystraszony,co będzie jak zawoła tata tata.?
Nadszedł ów dzień,gdy bobas woła tata tata....
Ojciec mając na uwadze poprzednie proroctwa małego,uważa jak może w drodze do pracy,samej pracy i podczas powrotu aby się coś nie przydarzyło. Na drugi dzień wraca z pracy a żona mówi mu że....sąsiad zmarł :haha:


Wiejska zabawa,tańczy młoda dziewczyna ,podchodzi do niej przypakowany młody chłopak i pyta:
-jak się bawisz i jak Ci na imię?
-Joanna jestem słyszy
-a jo Jacek jestem.

_________________
Srebrzanka LXi 1B1B '00 1,3MPI zobacz ją. ;)

Moje modeliki
Zdrada jest jak przejechanie rowerem przez kałużę.Zmoczysz nogawki i jedziesz dalej.
...если очень захотеть можно в космос полететь...
Obrazek


poniedziałek, 24 paź 2011, 09:50
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 4 lut 2011, 19:31
Posty: 1909
Silnik: 1.3 MPI 68 KM
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja:: KTA
Post Re: Codzienna porcja kawałów
Przystanek autobusowy.
Podchodzi menel i pyta
-lubicie ludzie ptaki?
-pada odpowiedź
-lubimy
-to dajcie dwa złote na sępa.

_________________
Srebrzanka LXi 1B1B '00 1,3MPI zobacz ją. ;)

Moje modeliki
Zdrada jest jak przejechanie rowerem przez kałużę.Zmoczysz nogawki i jedziesz dalej.
...если очень захотеть можно в космос полететь...
Obrazek


wtorek, 8 lis 2011, 08:26
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 26 maja 2011, 23:24
Posty: 3991
Silnik: 1.6 MPI 75 KM
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja:: Wrocław
Post Re: Codzienna porcja kawałów
Wraca kobieta pracujaca z zakupami. Siaty ciezkie, rece jej sie do ziemi wyciagnely. Wtarabania sie na klatke przez ciezkie drzwi do bloku, a tam wyskakuje przed nia ekshibicjonista. Staje przed nia i teatralnym gestem rozchyla swój czarny skórzany plaszcz, a kobieta patrzac w wiadomy punkt krzyczy:
- O masz!!! Jajek nie kupilam...

_________________
Skoda Felicia 1,6MPI 1998 FL
Life is too short for boring hi-fi


wtorek, 8 lis 2011, 08:44
Zobacz profil
Prezes
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 21 kwi 2008, 09:45
Posty: 1906
Lokalizacja: Sosnowiec (Centrum)
Silnik: inny...
Płeć: Mężczyzna
Post Re: Codzienna porcja kawałów
Muszę takie zasady w domu wprowadzić :D

Rolnik ze swoją świeżo poślubioną małżonką, wracają z kościoła wozem ciągnionym przez kilka koni, kiedy najstarszy z koni się potknął, rolnik powiedział:
- Raz.
Kawałek dalej koń znów się potknął, rolnik powiedział:
- Dwa.
Po chwili koń potyka się po raz trzeci, tym razem rolnik nie mówi nic, sięga pod siedzenie i wyjmuje strzelbę i zabija konia.
Widząc to małżonka zaczęła wydzierać się na męża:
- To było okropne, jak mogłeś to zrobić!
Rolnik na to:
- Raz.

----------------------------------

Zakonnica ucząca dzieci w szkole religii zadała im pytanie: "Kiedy człowiek umiera i idzie do nieba, to która część ciała idzie najpierw?"
Mała Ania podnosi rękę i mówi:
- Wydaję mi się, że to będą ręce.
- Dlaczego uważasz, że to są ręce - docieka zakonnica.
- No bo jak człowiek się modli to trzyma ręce złączone i wyciągnięte przed sobą i Pan Bóg bierze tak te ręce i dlatego uważam, że to ręce idą pierwsze.
- Wspaniała odpowiedź - chwali ją zakonnica.
W tym momencie zgłasza się mały Jasio.
- Siostro wydaje mi się, że to będą nogi.
Zakonnica spojrzała na Jasia z najdziwniejszym wyrazem twarzy jaki umiała zrobić i pyta:
- Jasiu powiedz nam dlaczego tak uważasz.
- Bo ostatnio jak wszedłem do sypialni rodziców w nocy, mama miała nogi w górze i krzyczała "Boże, dochodzę!", i gdyby tata jej nie przyszpilił, to byśmy ją stracili, biedaczkę.

------------------------

Detaliczny przedstawiciel handlowy firmy kosmetycznej stuka do drzwi jednego z domów. Otwiera dość młoda kobieta z dużym biustem. Wokoło biega trójka dzieciaczków.
- Czy mogę pokazać produkty? - pyta komiwojażer.
- Oczywiście.
Koleś wyjmuje towary i pyta mamuśkę, czy zna choć jeden z nich.
- Tak. Wazelinę. Często jej używamy z mężem.
- Oooo.... Do czego?
- Do seksu.
- Proszę pani, działam w tej branży już 9 lat. Do tej pory wszyscy mówili, że smarują wazeliną zawiasy. Ewentualnie łańcuch w rowerze. A pani tak bezpośrednio... Jak państwo tego używają?
- Normalnie. Smarujemy klamkę drzwi od sypialni, aby dzieciaki nie otworzyły.

----------------------

Trzech facetów siedzi w barze i opowiada o tym, co kupili swoim żonom na urodziny.
Pierwszy z nich mówi:
- Ja kupiłem swojej zonie coś, co idzie od 0 do 100 w niecałe 6 sekund.
Pozostali pytają - co to?
- Ach, wiecie, białe Porsche tak pięknie pasuje do jej blond włosów.
- Za to ja kupiłem swojej żonie coś, co od 0 do 100 potrzebuje zaledwie 4 sekundy - mówi drugi - kupiłem jej Ferrari! Czerwone! Bo tak jej pięknie z jej rudymi, rozwianymi włosami.
Na to trzeci:
- A ja kupiłem żonie coś, co do setki potrzebuje krócej niż sekundę.
- Przesadzasz. Nie ma tak szybkiego samochodu.
- Ale ja nie kupiłem jej samochodu... kupiłem wagę.

---------------

Wsiada baba do autobusu i pyta się kierowcy:
- Panie, a jaki to autobus?
- Czerwony.
- No, ale dokąd?
- Do połowy, dalej są szyby.

---------

Z więzienia ucieka więzień, który siedział tam przez 15 lat. Włamuje się do domu, szuka pieniędzy i broni, ale tylko znajduje młodą parę w łóżku. Rozkazuje facetowi wyjść z łóżka i przywiązuje go do krzesła. Podczas przywiązywania dziewczyny do łóżka, całuje ją w szyję, wstaje i idzie do łazienki. Kiedy tam siedzi, mąż mówi do żony:
- Słuchaj, ten facet to uciekinier z więzienia, spójrz na jego ubranie. Pewnie spędził mnóstwo czasu w pierdlu i nie widział kobiety przez lata. Widziałem, jak całował cię w szyję. Jeśli będzie chciał seksu, nie opieraj się, nie narzekaj, rób, co ci każe, po prostu spraw mu przyjemność. Ten facet musi być niebezpieczny, jeśli się zezłości, zabije nas. Bądź silna, kotku. Kocham cię.
Na to jego żona:
- Nie całował mnie w szyję, tylko szeptał mi do ucha. Powiedział, że jest gejem i że jesteś śliczny. Spytał, czy mamy jakąś wazelinę w łazience. Bądź silny, kochanie, też cię kocham.

---------

_________________
Było: Fiat 126p '88 / Favorit 135LS '91 / Felicia 1.6GLX '99 Jest: Opel Vectra 2.0 DTI CD '98

Samochody napędza moment obrotowy, a konie mechaniczne je sprzedają ;)

...kiedy myślę ze ludzka głupota osiągnęła szczyt, zawsze ktoś mnie zaskoczy...


sobota, 12 lis 2011, 09:38
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 206 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by STSoftware for PTF.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL